niedziela, 30 grudnia 2007

Mroczny Hotel Zła

Hotel Zła (zobacz zwiastun) to jeden z najlepszych horrorów jakie tego roku widziałem. Norweską produkcję miałem okazję pierwszy raz zobaczyć na Festiwalu Horrorów, teraz wydała go na DVD Carisma.
Reżysera Hotelu Zła Roara Uthauga wcześniej nie znałem. Zresztą teraz patrząc na jego dokonania nie są zbyt duże. No ale nie w tym rzecz. Piątka młodych ludzi jedzie pojeździć na snowboardach w góry. Wybierają opuszczony stok, gdzie są sami. Zabawa kończy się jednak wypadkiem i jeden ze snowboardzistów łamie nogę. Znajomi transportują go do opuszczonego hotelu, gdzie jak okazuje się, nie działają komórki. Po kilku godzinach spędzonych w hotelu okazuje się, że nie są samiZaczynają ginąć pierwsze osoby.

piątek, 28 grudnia 2007

Obcy kontra Predator po raz drugi !

Dziś premiera oczekiwanej od kilkunastu miesięcy kontynuacji filmu Obcy kontra Predator. Zapowiada się naprawdę smakowicie ! Jeżeli jeszcze nie widzieliście - obejrzyjcie trailer.

Tym razem akcja filmu dzieje się w małym miasteczku. Tam zmierzą się bohaterowie dwóch klasyków cyklów horrorów - Aliens i Predator. Pojawi się też nowy twór - hybryda Predalien. Ludzkości bronić będzie Predator. Film wyreżyserowali dwaj debiutanci - Greg i Colin Strausowie. Wcześniej pracowali przy produkcji 300, X-Mena 3 czy Fantastycznej Czwórki.

Aliens vs. Predator Requiem USA 2007
reż. Colin Strause, Greg Strause
grają m.in.:John Ortiz, Steven Pasquale, Johnny K. Lewish, Reiko Aylesworth, David Paetkau

A co czeka nas jeszcze w najbliższym czasie w kinach ?

11 stycznia - świetnie zapowiadający się film Jestem legendą (I Am Legend) z Willem Smithem, który gra rolę genialnego naukowca walczącego z wirusem pustoszącym ziemię

18 stycznia - coś dla miłośników Piły ! Premiera czwartej już części przerażającego cyklu. Obejrzyj trailer.

Także 18 stycznia Ciemność rusza do boju (The Seeker: The Dark is Rising). Obejrzyj trailer.

a na świecie?
28 grudnia - premiera Sierocińca (The Orphanage). Trailer tu. Premiera w Polsce dopiero 4 kwietnia.

4 stycznia 2008 - premiera amerykańskiej wersji Przerwanego połączenia (One missed Call) - obejrzyj chociaż zwiastu bo polska premiera dopiero 11 kwietnia.

18 stycznia 2008 -Projekt: Monster (Cloverfield). Tu premiera w Polsce w miarę szybko - 1 lutego. A trailer tutaj.

czwartek, 27 grudnia 2007

Straub w poszukiwaniu Zaginionego, Zaginionej

Peter Straub nie wzbudza jakoś szczególnie drżenia mojego serca. Mimo, że napisał kilka książek ze Stephenem Kingiem to jednak moim zdaniem daleko mu do mistrza grozy. Nic więc dziwnego, że jego książka „Zaginiony, zaginiona” odczekała kilka miesięcy zanim zabrałem się za jej czytanie.

„Zaginiony, zaginiona” to taki niby horror, raczej kryminał z elementem nadprzyrodzonym. Główny bohater Tim Underhil przyjeżdża do rodzinnego Millhaven na pogrzeb żony swojego brata, zaraz potem znika jej syn, Mark. Okazuje się, że wraz ze swoim przyjacielem młody człowiek był zafascynowany pobliskim domem, w którym mieszkał seryjny morderca - krewny jego matki. Chłopcu wydaje się, że widział w opuszczonym budynku dziewczynę – później okazuje się, że to zjawa. No i to jest właśnie ten aspekt nadprzyrodzony. Trochę za mało jak na horror. Ta książka to całkiem niezły kryminał. Czyta się szybko i z przyjemnością. Jeżeli ktoś oczekuje jednak – jak reklamuje wydawca – mrocznej fantastyki w wykonaniu mistrza – to raczej jednak nie. W książce (oryginał ukazał się w 2003 roku) pojawia się znany fanom Strauba prywatny detektyw Tom Pasmore tak jak i pisarz Tim Underhill.

2/5 Kostuch

"Lost boy, lost girl" Prószyński i S-ka 2005
ISBN: 83-7469-053-4
Format: 115mm x 185mm
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Maciejka Mazan

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Świąteczne życzenia od pinio horror show

Najstraszniejsze życzenia tylko u nas ! Żebyście bali się (filmów i książek) jak najwięcej, by strach Wam nie jeden raz zajrzał (w kinie i przed telewizorem) w oczy! By gęsia skórka nie schodziła Wam (podczas czytania, oglądania horroru) ani razu ! Czyli dwoma słowami WESOŁYCH ŚWIĄT!

niedziela, 23 grudnia 2007

Horrorowisko uczestnikiem konkursu na bloga roku !

Postanowiłem zgłosić horrorowisko na konkurs Onetu blogu roku 2007. Oczywiście nie liczę na zwycięstwo 8-) Tutaj możecie się zapoznać z informacją na ten temat. Dziękuję za ewentualne poparcie 8-)

W mroku zła czyli o tym jak wyjąć sobie żyletkę zaszytą w brzuchu !

Ten film nieco przypomina Piłę. Kilka scen jak w pierwowzorze jest tu bardzo drastycznych. Na szczęście "W mroku zła" to nie tylko wyciąganie sobie żyletki zaszytej w brzuchu i wypływające flaki jak na zdjęciu obok ...

Film (tu trailer)ukazał się już kilka miesięcy temu w cyklu Kino Grozy Extra. Początkowo drastyczny opis odstraszał mnie od obejrzenia go. W końcu się jednak przemogłem. Bo miłośnikowi horrorów każdej kategorii nie wypada się czegokolwiek obawiać ! Film opowiada o porwaniu przez tajemniczego mężczyznę pewnej kobiety. Najpierw uwięziona w trumnie zakopanej w ziemi (przerażające sceny walki o wydostanie się na zewnątrz), później zmuszona przez porywacza do wyciągnięcia sobie zaszytej w brzuchu żyletki aby odciąć sznur, na którym w każdej chwili może zawisnąć. Zwłaszcza, że nieumiejętne wyjmowanie żyletki może się źle skończyć - jak widać na zdjęciu... Doprawdy ciężki los zgotowano Hope. Ale daje ona dzielnie radę aż do szczęśliwego końca. Choć tego końca nie bardzo rozumiem. Dlaczego porywacz nagle postanowił umrzeć i oddał swoje życie w ręce Hope. A ta po chwilach wątpliwości wybrała jedyne wyjście z sytuacji...
Twórcy tego filmu - Mason i Boyes szykują teraz wspólnie kolejny film - Blood River (trailer możecie zobaczyć tutaj). A na koncie mają już inny świetny horror Krzesło diabła - The Devil's Chair (trailer tu) - zwycięzcę tegorocznego Festiwalu Horrorów! Miejmy nadzieję, że już wkrótce ten film, tak jak inne pokazywane na przeglądzie, wyda Carisma.
3/5 Kostuchy
Broken Wielka Brytania 2006
92 min.

wtorek, 18 grudnia 2007

Rzeźnia czyli irokez ginie jako pierwszy !

Rzeźnia to jeden z tych filmów, które po kupieniu bałem się obejrzeć. Nie dlatego, że się bałem ale dlatego, że wydawało mi się, że będzie to niezłe gówno. I niestety tym razem znowu miałem rację.

Początek Rzeźni to jak film z reklamówki wegetarian pokazujący jak zabija się zwierzęta i jakie straszne cierpienia muszą znosić. No tak ale to tylko film więc nie robiący zbytniego wrażenia. Fabuła pokrótce jest taka: w latach 50-tych szalony rzeźnik morduje swoich znajomych z pracy. Potem rzeźnia zostaje zamknięta i w czasach teraźniejszych przejęta przez pośrednika nieruchomości, który postanawia ją sprzedać. Do inwentaryzacji rzeczy tam się znajdujących wysyła syna z jego znajomymi. Wyróżniają się w ekipie młodych ludzi koleś z irokezem (który ginie jako pierwszy) i kobieta wyglądająca jak uczestniczka Castel Party w Bolesławcu (która jako jedyna przeżyje). Jak się domyślacie w czasie obchodu budynku dawnej rzeźni dochodzi do krwawej jatki. W sprawę wmieszane są wierzenia Azteków…
Zdecydowanie odradzam.

0/5 kostuch

poniedziałek, 17 grudnia 2007

Subiektywny przegląd blogów o horrorach

Od kiedy prowadzę ten blog zastanawiało mnie ile podobnych tego typu stron jest w sieci. Nie spodziewałem się jednak, że jest ich tak wiele. Lepszych, gorszych ...

Większość z nich jest już nieaktywna, część dopiero niedawno powstała, podobniej jak horrorowisko. Część z nich to głównie recenzje filmów, inne zawierają opowiadania, ale większość to taki misz - masz. Najbardziej żenowało mnie gdy blogi ze świetnymi zdjęciami czy rysunkami oraz nastrojowymi wpisami mieszały się z reklamami - banku, samochodu, lekarstw czy telefonii komórkowej.

Przegląd zacznijmy od blogu Pauliny Muzyka i film. Wpisy może nie powstają zbyt często, ale jak już pojawią się to warte są poczytania. Ostatni pochodzi sprzed kilku dni i dotyczy zjawiska śmierci i jej pojmowania w różnych kulturach. Wcześniejszy wpis dotyczy miejskich legend, także wartych poczytania. Poza tym recenzje filmów, m.in. Domu Śmierci, Piły, Lśnienia czy Osady. Mnóstwo recenzji możecie znaleźć też na Horrorku. Ale nie tylko. Znajdziecie tam dziwne linki do m.in. zaklęć, gry "Kątwa", zegara śmierci i zdjęć duchów czy UFO oraz strasznych tapet. Szczególnie zaciekawił mnie blog B- Movie, którego autor KalaudiaVanKilmister zapowiada, że recenzuje filmy klasy B. Czyli coś dla mnie - pomyślałem. Szkoda, że autor głównie zapowiadał, ale z realizacją gorzej... Zwróćcie uwagę w linkach na stronę z tysiącem traillerów horrorów! Sporo recenzji znajdziecie na blogu Recenzje Horrorów. Jego autor nie opiera się jak część bloggerów głównie na opisach producentów lub innych portali (jak np. twórca strony horrory-najlepsze), ale przedstawia swoje opinie o filmach i to się chwali. Podobnie jak autorzy blogu o niemal identycznej nazwie Recenzje - horrorów. Warto też zajrzeć na blog Strefa dobrego horroru, znajdziecie tam opisy wielu filmów niszowych, o których trudno poczytać gdzie indziej. Twórca bloga 23 horrory skupił się na kilkunastu bardzo popularnych ostatnio horrorach, m.in. tych azjatyckich - Klątwa, Ring. Skoro jesteśmy przy azjatyckich produkcjach to koniecznie zajrzyjcie na blog Marebito. Znajdziecie tam informacje o wielu ciekawych (o których nawet wcześniej nie słyszałem) filmach: Arang, Peruka, Syrena czy Twarz. Polecam ! Trochę ciekawych informacji o japońskich filmach grozy znajdziecie na blogach Puzdro i Frankie. Warto też zajrzeć na blog o kultowym już Ringu.

Opowiadania
Tu naprawdę różnorodność jest wielka. Od ewidentnych gniotów po fajne klimatyczne opowieści. Parę ciekawych historii możecie znaleźć na blogach: Prawdziwy Horror, Bloghorror (koniecznie poczytajcie o Elżbiecie Batory), Straszne historie i Koszmarne Noce (ich autorka Tysia jest bardzo płodna 8-)) oraz na Strasznym blogu Mariczki. Bardzo ciekawy jest blog Łowcy Koszmarów. Znajdziecie tam działy dotyczące: Lovecrafta, Poego, wampirów, historie niezwykłe, demonologię, świat astralny czy obrazy Beksińskiego.

Celowo nie oceniałem jakoś szczególnie wymienionych blogów, warto byście sami sobie wyrobili zdanie na ich temat. Jedno co rzuciło mi się w oczy szczególnie. Błędy ortograficzne. Raaany, jak ktoś lubi horrory to nie musi być od razu analfabetą. No i niemal każdy blogger obowiązkowo zamieszcza linki do zegara śmierci...

sobota, 15 grudnia 2007

KM 31 czyli strzeż się Płaczki !

Ten film mnie naprawdę zaskoczył. Miał takie fragmenty, że ciary przechodziły ! Kilometr 31 w reż. Rigoberto Castaneda to jedna z ciekawszych pozycji, które okazały się w cyklu Kino Grozy.

Kilometr 31 (tu trailler)to opowieść o legendarnej zjawie południowej Ameryki La Llorona czyli Płaczce. Tutaj naprzeciwko niej staje siostra młodej kobiety, która po wypadku wpada w śpiączkę. Sceny z dzieckiem – zjawą przerażająco się śmiejącą naprawdę robią wrażenie. Ja generalnie nie lubię filmów, w których występują dzieci. Wydają mi się jeszcze straszniejsze niż opowieści o dorosłych. Oczywiście nie brakuje i tu naiwności. I powtórzeń. Ale nastrój jaki udało się wytworzyć reżyserowi naprawdę robi wrażenie. Zresztą tak zwykle jest w horrorach rodem z Meksyku czy Hiszpanii. Wydawcy filmu reklamują go jako historię oparta na faktach co dodaje smaczku !

4/5 Kostuchy

Kilometro 31 Meksyk/Hiszpania 2006
103 min.
Reż. Rigoberto Castaneda
Grają m.in. Adria Collado, Raul Mendez, Iliana Fox

Nieodebrane połączenie czyli Francuz w USA przerabia Japończyków

Kolejny świetny horror rodem z Azji ma swoją amerykańską wersję. Francuski reżyser przerobił "Nieodebrane połączenie" Takashiego Miike'go. "One Missed Call" ma swoją premierę światową 4 stycznia 2008, a polską 1 lutego 2008.

"Nieodebrane połączenie" (trailler tutaj) to jeden z najlepszych azjatyckich horrorów, które widziałem w tym roku. To opowieść o tym jak młodzi ludzie odbierają informacją, że umrą w ciągu trzech dni. Słyszą w słuchawce telefonu swój własny głos, a raczej krzyk! Ten film straszy nie na żarty. Bardzo jestem więc ciekawy amerykańskiej wersji w reżyserii Erica Valetty. Zwiastun robi niezłe wrażenie.

Amerykanie już od kilku lat przerabiają azjatyckie horrory. Wystarczy tylko wspomnieć Ring, Dark Water czy The Grudge. A bracia Pang przerabiają swoje własne horrory w USA. Za nami już "Posłańcy" , a już wkrótce premiera "The Eye" (tu trailler)- świetnego horroru, który w oryginalnej wersji mieliśmy okazję z Pat zobaczyć na Festiwalu Horroru. Amerykanie szykują sie też do przerobienia ostatniego koreańskiego "przeboju" - Bestii - pisałem o nim niedawno. Niektórzy narzekają, że nie powinno się przerabiać tych filmów. Ale przecież nie ma też obowiązku ich oglądania. Ja zawsze z przyjemnością oglądam i porównuję. Azjatyckie filmy często mają znacznie lepszy klimat, ale amerykańskie są bardziej spektakularne. Poczytajcie dyskusję na ten temat na movieforum.

One Missed Call USA 2007
87 min.
reż. Eric Valette



piątek, 14 grudnia 2007

"Piszcz, jeśli wiesz co zrobiłem w ostatni 13 trzynastego"

Lubię oglądać parodię horrorów. Szczególnie "Straszne filmy". Ale ten też daje wiele radości zwolennikom humoru na niskim poziomie.

"Piszcz, jeśli wiesz co zrobiłem w ostatni piątek trzynastego" (zajrzyj na youtube) to parodia wielu filmów grozy, przede wszystkim serii Halloween, Krzyk, Koszmar minionego lata, Piątku 13, Koszmaru z ulicy Wiązów, Laleczki Chucky ale także np. Christine. Rozrywka dla intelektualistów to nie jest, ale pośmiać się można. Nie będę się rozpisywał na temat treści (do złudzenia przypominającej Krzyk) Swoją drogą ciekawe jak na bazie powrotu popularności horrorów rośnie też popularność ich parodii. Najlepsze są oczywiście "Straszne filmy" , zwłaszcza pierwsza część. Dyskusja na temat poziomu parodii filmów m.in. horrorów wywiązała się na forum portalu filmweb. Pisze o tym też portal iThink i Horror Online. Problem z parodiami horrorów jest taki, że dla osób nie znających pierwowzorów są one nieczytelne i nie zabawne. Więc to rozrywka raczej dla fanów!

2/5 Kostuch

86 min.

czwartek, 13 grudnia 2007

Strych

Mary Lambert to jeden z tych reżyserów, na którego filmy z ciekawością czekam. Nic dziwnego. Przecież to twórczyni "Smętarzu dla zwierzaków" . Jednak zwykle się rozczarowuję. Podobnie jak w tym przypadku. Muszę jednak przyznać, że „Strych” (trailler tutaj) miał to coś w sobie, że gdyby twórcy nad nim lepiej popracowali to mógłby być naprawdę dobrym filmem.
Oglądanie tego filmu muszę podzielić na dwa etapy. Pierwszy w towarzystwie Moni i Pat, którym się on zdecydowanie nie spodobał od początku i sugerowały jego przerwanie. I drugi – dzisiejszy już samotny. I było zdecydowanie lepiej. Główna bohaterka – Emmy wraz z rodziną wprowadza się do nowego domu. I tam zaczyna jej odwalać. Widzi tajemniczą postać, która wygląda jak ona sama – czyżby bliźniaczka? Później agresja zjawy rośnie, aż do zabicia brata Emmy. Aż na sam koniec krwawy finał. Dziewczyna zabija siebie i rodziców. Okazuje się, że dręcząca ją zmora zabitej siostry bliźniaczki siedziała w jej własnej głowie i była efektem jej postępującej choroby psychicznej. Najciekawsza scena jednak rozegrała się na końcu podczas rozmowy policjantów z psychiatrą. Lekarz mówi, że to ten dom doprowadził dziewczynę do śmierci, policjanci odpowiadają: ale domy nie zabijają, a medyk: niektóre zabijają

2/5 Kostuch

The Attic USA 2006
82 min.
Reż. Mary Lambert
grają m.in. Jason Lewis, John Savage, Catherine Mary Stewart, Elizabeth Moss

Narkotyczny "Taniec Umarłych" Hoopera

Tobe Hooper to jeden z klasyków. Z niecierpliwością czekałem więc żeby zobaczyć jak twórca Poltergeista radzi sobie w serii Masters of Horror. Panie i Panowie Taniec Umarłych (trailler tu) czas ocenić. Dawno nie pisałem o tym co widziałem, więc tym bardziej się cieszyłem na ten film!
Gdyby ktoś chciał mnie zapytać jak jednym zdaniem określić ten film - powiedziałbym - nieźle popieprzony. Narkotyczny klimat z demonicznym Robertem "Freddym" Englundem w roli głównej. Akcja dzieje się po terrorystycznym ataku z nieznanej bliżej strony o nieznanym bliżej skutku. 17 latka pomagająca mamie w barze szybkiej obsługi zostaje zaproszona przez demonicznego młodzieńca ze szramą na twarzy (zajmującego się upuszczaniem krwi ludziom i sprzedażą jej) na wyjazd do zakazanego miasteczka. Tam zabiera ją do klubu Doom Room na Taniec Umarłych. I rzeczywiście porażani prądem umarli podrygują (chciałoby się napisać zabawnie) co powoduje dziwny stan zaniepokojenia w widzu. Niezła muzyka, niezły montaż, na pewno film warty obejrzenia. Ale po twórcy Teksańskiej masakry..., Poltergeista czy Miasteczka Salem spodziewałbym się więcej. Z drugiej strony miła odmiana po jego słabej Kostnicy.
2/5 Kostuchy
Dance of The Dead
USA 2005
57 min.
reż. Tobe Hooper
grają m.in. Robert Englund, Jonathan Tucker, Jessica Lowndes

środa, 12 grudnia 2007

Boogeyman 2 czyli koszmar powraca

Boogeyman, choć przez wiele osób uznawany za słaby film, naprawdę mnie przestraszył. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekam na jego drugą część. A ta ma światową premierę już 8 stycznia przyszłego roku.

Trailler filmu debiutującego reżysera Jeff Betancourt (pracował m.in. przy Klątwie i Klątwie 2, Egzorcyzmach Emily Rose) możecie zobaczyć tutaj. Zapowiada się naprawdę niezła historia. Główna bohaterka ogarnięta obsesją Boogeymana dobrowolnie poddaje się leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Nie spodziewa się, że legendarny stwór będzie chciał dorwać ją właśnie tam... W filmie możemy zobaczyć m.in. znanego z Piły Tobina Bella.

USA 2007
Reż. Jeff Betancourt
Grają m.in. Barry Watson, David Gallagher, Michael Graziadei, Renée O'Connor, Danielle Savre, Johnny Simmons Mae Whitman, Tobin Bell

niedziela, 9 grudnia 2007

Undead or Alive czyli o western o Zombie !

Do sprzedaży w USA wchodzi za kilka dni film „Undead or Alive: A Zombedy” . Zapowiada się naprawdę niezła zabawa. Horror - western z Zombie !

Na trailer tego zabawnego filmu trafiłem na odkrytej niedawno witrynie bloody-disgusting . Film opowiada o żołnierzu unijnym, który wraz z nieszczęśliwie zakochanym kowbojem (urocze prawda?) uciekają przed plagą Zombie! Film wyreżyserował bliżej mi nieznany Glasgow Philips. Grają za to już znani w Polsce aktorzy. James Denton znany z „Gotowych na wszystko”, Chrisa Kattana widzieliśmy w „Domu na przeklętym wzgórzu” czy Chris Coppola (Beowulf, BloodRayne II) i Navi Nawrat (epizod w 24 godzinach sezon 5. Bardzo jestem ciekawy tego filmu, łączenie tych gatunków dość nietypowe (poczytaj o przykładach na portalu Horror Online), choć na pewno należy pamiętać, że sięgali już po nie: John Caprenter w „Łowcach wampirów” czy Quentin Tarantino w „Od zmierzchu do świtu” . Mam nadzieję, że „Undead or Alive” szybko trafi do sprzedaży i w Polsce !

USA 2007
reż. Glasgow Philips

sobota, 8 grudnia 2007

Piętno - "gratka" dla miłośników sadyzmu

Ten film (trailer tu)widziałem po raz pierwszy podczas Festiwalu Horroru we Wrocławiu. Teraz wrócił do mnie wraz z drugą częścią Masters of Horror. Gdyby nie film Tebe Hoopera nigdy bym go nie kupił.

Japońskie "Piętno" wyprowadza z równowagi. W domu tego nagromadzenia sadyzmu i okrucieństwa bym tego nie obejrzał: wbijanie igieł w paznokcie, dziąsła , przypalanie ciała, wieszanie, ostre sceny aborcji i wyrzucanych dziesiątków płodów do rzeki. Brrrr. I jeszcze ta ręka wychodząca z głowy głównej bohaterki.
Tak pisałem o tym filmie pod koniec października na blogu 5 Władza. I do tej pory na myśl, że musiałbym obejrzeć go jeszcze raz przechodzą mnie ciarki. I nie polecam go nikomu. Zupełnie inaczej jest w przypadku innego filmu tego reżysera - Takashi Mikke - "Nieodebrane połącznie".
Zero kostuch
Japonia 2006
60 min.
reż. Takashi Mikke
grają m.in. Billy Drago, Michie Ito

piątek, 7 grudnia 2007

Czachopismo czyli co dobrego to oni !

Czachopismo. Jedyny w Polsce periodyk dotyczący tylko grozy czy horroru jak kto woli. Magazyn staje się za życia kultowy. Przynajmniej we Wrocławiu kupienie go przypomina prawdziwe poszukiwania.

Pierwszy raz o Czachopiśmie dowiedziałem się podczas Festiwalu Horrorów we Wrocławiu. Okazało się, że nigdy wcześniej nie znane mi pismo jest jednym z patronów. Zaraz następnego dnia rozpocząłem poszukiwania. Bezskutecznie. Po pewnym czasie udało mi się z przeceny kupić pierwszy numer. Drugiego nigdy nie znalazłem. Na trzeci czatowałem. Cóż z tego jak w moim kiosku rozszedł się jak świeże bułeczki. Pani powiedział – pięć było – ostatni poszedł pół godziny temu. Cholera – pomyślałem. Obszedłem pobliskie kioski łącznie z Empikiem i nic. Ale któregoś dnia musiałem w drodze z pracy do domu wysiąść na rondzie na Krzykach (Wrocławianie wiedzą gdzie to jest). Tradycyjnie zacząłem się przyglądać witrynom – patrzę – JEST !!!!!! podbiegłem do okienka i szeptem poprosiłem o sprzedaż CZACHOPISMA! Pani sama się zdziwiła, że coś takiego ma w sprzedaży 8-)

I znowu duża porcja ciekawych artykułów, temat przewodni to Zombie. Świetne opracowanie na ten temat, wiele ciekawostek i recenzji filmów, opisów komiksów. Nowości niezbyt nowe ale przy tym cyklu wydawniczym to chyba normalne. Mnóstwo recenzji lepszych lub mniej lepszych, moim zdaniem trochę szkoda miejsca na duże zdjęcia przy opisach książek czy przy dwustronicowych recenzjach filmów. Jest też wywiad z Mastertonem, pisarzem, do którego mam dużą słabość. Pamiętam jak dziś jak połykałem pod koniec lat 80-tych pierwszą jego wydaną u nas książkę „Manitou”. Tradycyjnie świetne opowiadanie i komiks. No i druga część opracowania o Lovecraftcie! W galerii potworów Dracula a opisywanym rekwizytem grozy jest lustro. Zupełne nieporozumienie to moim zdaniem działka muzyczna – ale nie przepadam za kapelami metalowymi, może dlatego.

Na wyrost trochę 5/5 Kostuch

środa, 5 grudnia 2007

sobota, 1 grudnia 2007

Cigarette Burns czyli Carpenter znowu w dobrej formie !

Kiedy słyszę nazwisko Johna Carpentera przechodzi mnie dreszczyk. Ten klasyk gatunku zrobił wiele świetnych filmów (Coś, Halloween, Christine, Łowcy wampirów, Mgła, Ucieczka z Nowego Jorku) i tych mniej świetnych delikatnie mówiąc (Wielka Draka w Chińskiej Dzielnicy czy Książe Ciemności). Nic więc dziwnego, że gdy pojawiła się pierwsza część Horror of Masters a w niej „Ostateczny koniec świata” (Cigarette Burns) pobiegłem kupić natychmiast.

Szybko zasiedliśmy z Pat przed telewizorem i włączyliśmy licząc na dobrą zabawę. I nie zawiedliśmy się. Świetny, mroczny film (trailler) z dobrą muzyką (Cody Carpenter) . Fabuła w dużym skrócie jest taka: specjalista od poszukiwania (zaginionych) filmów dostaje zlecenie na odnalezienie zaginionego po premierze La Fin Absolue du Monde. Film, który doprowadza ludzi do szaleństwa i morderstw. Każdy znajdzie w tym filmie coś dla siebie. Nawet miłośnik gore będzie zadowolony ze sceny gdy jeden z głównych bohaterów nakręca swoje wnętrzności na projektor kinowy. To kolejna tego typu scena, którą ostatnio widziałem po filmie „Topór” Adama Greena, gdzie Victor Crowley morduje na lewo i na prawo …

Podsumowując: cztery na pięć Kostuch

USA 2005
59 min.
Reż. John Carpenter
Grają m.in. Udo Kier , Norman Reedus , Colin Foo , Zara Taylor , Gwynyth Walsh , Christopher Britton

piątek, 30 listopada 2007

Kostuchy wskażą Ci drogę !

Kostuchy ? Czemu nie. Pinio Horror Show rozpoczyna stawianie ocen obejrzanym filmom. Dzięki temu na pytanie co sądzisz o danym filmie – będę mógł powiedzieć – 5 Kostuch, albo 0 !

Oceny obowiązują od dzisiaj. Zgodnie z zasadami nie działania prawa wstecz nie będę wracał do opisanych filmów. Choć nie byłoby ciężko:

UKM - 0 Kostuch
Bestia (książka)- 4
Resident Evill - 4
1408 - 5
Bestia - 1 (film)
Martwe Mięso - 1

Zgodnie z sugestią Pat myślę też o plebiscycie na Horror Wszechczasów (HW) ! Taki prywatny i Szanownych czytelników HPS.

czwartek, 29 listopada 2007

UKM: Uwaga Kupa Straszna ?

„Maszyna do zabijania” (The Ultimate Killing Machine) jest jednym z moich mocnych kandydatów. Kandydatów na najbardziej gówniany film roku.

To jeden z tych filmów wydanych w cyklu Kino Grozy (Extra), których po kupieniu bałem się obejrzeć. Czekał na półce kilka miesięcy. Odstręczała mnie m.in. okładka (możecie ją sobie obejrzeć obok) Wreszcie wczoraj się odważyłem go zacząć a dzisiaj skończyć ! UKM to superżołnierz armii amerykańskiej (Simon Northwood) stworzony w wyniku eksperymentu medycznego. Niestety coś się nie powiodło i zmutowany bohater wojenny musi zostać zamknięty w izolatce. Kiedy szaleni lekarze i żołnierz z wizją (superarmii) zaczynają eksperymentować z czterema nieudacznikami życiowymi, którzy chcąc uniknąć kłopotów życiowych zapisują się do armii, mutant ucieka i zaczyna mordować. Miłośnicy gore znajdą tu wiele dla siebie – mordowanie na różne sposoby, m.in. urywanie głów itd. A najciekawsze jest, że osoby poddane eksperymentom w atakach szału czują podniecenie seksualne. Sami sobie więc wyobrażacie …

środa, 28 listopada 2007

Bestia czyli tajna broń polskich powstańców ?

Często znajomi , kiedy mówię im, że podobał mi się jakiś film czy książka, odpowiadają – Tobie się wszystko podoba. Wszystko to może przesada, ale rzeczywiście jestem mało krytyczny. Czy dlatego spodobała mi się „Bestia” Marka Świerczka ?
"Bestia" to mroczny horror osadzony w realiach kończącego się Powstania Styczniowego. Polak służący w carskiej armii jedzie wyjaśnić sprawę tajemniczych zabójstw rosyjskich żołnierzy. Wszystko wskazuje na to, że sprawcą krwawych zabójstw jest … WILKOŁAK ! Trzeba przyznać, że książkę czyta się świetnie, autorowi udaje się wprowadzić super nastrój. Nieco męczące jest zaglądanie na koniec książki na tłumaczenie niemieckich dialogów, bo te rosyjskie są dla mnie zrozumiałe.

wtorek, 27 listopada 2007

Resident Evil czyli o tym jak piękna Mill ratuje świat przed Zombie !

Resident Evil to jeden z moich ulubionych przygodowych horrorów. Wartka akcja i Milla Jovovich. Czego chcieć więcej 8-)

„Zagłada” (oficjalna strona tutaj) to trzecia część filmu, chyba najlepsza. W pierwszej części Zombie opanowali podziemne laboratorium, w drugiej miasto, a w trzeciej cały świat. A czwarta zapowiada się baaaardzo smakowicie. Z Zombie będzie walczyć zapewne kilka, kilkadziesiąt, kilkaset, kilka tysięcy Alice ! Jest w tym filmie kilka scen, które robią duże wrażenie: rów z ciałami klonowanej Alice czy też atak tysięcy kruków na obóz ludzi. Ta druga scena niemal jak nie przymierzając z „Ptaków” . Swoją drogą ciekawe jak ewoluuje przemysł filmowy. Na podstawie komiksów tworzone są filmy, na podstawie filmów komiksy, na podstawie gier filmy i odwrotnie. W grę Resident Evil nigdy nie grałem, ale ciekawy jestem bardzo.

poniedziałek, 26 listopada 2007

1408 czyli przepraszam ale co się dzieje w mojej głowie

Informacja, że Stephen King doczekał się kolejnej ekranizacji zawsze intryguje. Najpierw entuzjazm - super ! Potem refleksja - a jak znowu będzie shit ? Ale trailler 1408 zapowiadał, że będzie to dobry film ! I był !!!
King napisał tyle książek, a na ich podstawie nakręcono tyle filmów, że trudno je zliczyć. Te najlepsze oczywiście zostają w pamięci - "Lśnienie" Kubricka, "Carrie" de Palmy, "Smętarz dla zwierzaków" Lambert czy "Miasteczko Salem" Hoopera. Tych złych nie będę wymieniał bo po co. Każdy z nich miał swój urok. Chociażby "Maksymalne przyśpieszenie" , które King sam reżyserował czy też "Przeklęty" Hollanda.

Kiedy zobaczyłem reklamówkę 1408 - pomyślałem - będzie dobrze ! Pat zmobilizowała mnie do wyjścia do kina. I od początku do końca jazda. Połączenie strasznego filmu z poruszającymi scenami dotyczącymi choroby nowotworowej i śmierci córki głównego bohatera.

sobota, 24 listopada 2007

Koreańska Bestia czyli o co chodzi ?

"Bestię" (The Host) czyli film o zmutowanej, wielkiej rybie oglądaliśmy z Pat z niedowierzaniem. Opowieść o koreańskiej rodzinie tak nas zmęczyła, że tuż po niej opuściliśmy Festiwal Horrorów odpuszczając ostatni film - jak się (niestety) okazało zwycięzcę - "Krzesło diabła".

Film był naiwny i głupi. A do tego tak długi, że trudno było wytrzymać do końca. Takie przynajmniej było nasze subiektywne oduczcie. Połączenie wątków: ekologicznego, antyamerykańskiego i rodzinnego. Zmutowana ryba porywa małą dziewczynkę, której rodzina przy rzece prowadzi fast food. Krewni dziecka ruszają jej na pomoc. Przygody, które przeżywają powodują, że oczy otwierają się coraz szerzej i szerzej. Domyślam się, że to jakaś koreańska superprodukcja z niezłymi trzeba przyznać efektami specjalnymi.

Martwe mięso czyli dlaczego się zdecydowałem na bloga

Oglądając irlandzkie "Martwe mięso" pomyślałem, że warto zapisywać swoje wrażenia na temat obejrzanych filmów. I stąd pomysł na bloga. Bo na blogu 5 Władza, którego jestem współautorem już wystarczająco często o nich pisałem.

Martwe mięso (Dead Meat - tu obejrzyj trailler) to jeden z horrorów wydanych w cyklu IDG "Horrory świata". Długo zwlekałem z obejrzeniem tego filmu. Opis nie nastrajał zachęcająco. No ale jak się jest miłośnikiem filmów grozy klasy C, D itd. to twardym trzeba być nie miętkim. Wiedziałem, że na towarzystwo Moni czy Pat nie ma co liczyć więc zasiadłem dziś w fotelu przed telewizorem sam. I było całkiem nieźle: zabijanie Zombi odkurzaczem i wysysaniem im oczu, wbijanie butów -szpilek w głowy to to co prawdziwy fan Zombi lubi najbardziej. Trochę klimatem przypomina momentami "Blair Witch Project", sporymi kawałkami cały cykl "Żywych Trupów".

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.