niedziela, 4 października 2009

HorrorFestiwal 2009: Sauna

Sauna
2008, Finlandia
Czas trwania: 85 min.
Reżyseria: Antti-Jussi Annila
Scenariusz: Iiro Küttner
Występują: Ville Virtanen, Tommi Eronen, Viktor Klimenko, Rain Tolk, Kari Ketonen

Opis:
Rok 1595, właśnie zakończyła się wojna pomiędzy Szwecją i Rosją. Bohaterowie opowieści to dwaj bracia, Szwedzi, Knut (Tommi Eronen) i Erik (Ville Virtanen) . Należą do komisji wyznaczającej powojenną granicę między państwami, przebiegającą przez bagienne tereny dzisiejszej Finlandii. Erik to twardy żołnierz, weteran wielu walk, który na wojnie zabijał i widział już każde okrucieństwo. Knut jest kartografem, człowiekiem bardzo wrażliwym, nie dostosowanym do okrutnych reguł rządzących współczesnym mu światem. Obaj skrywają mroczną tajemnicę. W przeszłości Erik pozostawił zamkniętą w ziemiance dziewczynkę, a jego brat mimo obietnic jej nie uwolnił. Skazali ją tym samym na pewną śmierć. Noszą teraz w sercach brzemię tego grzechu…



Cytat:
„Podobnie jak Andriej Tarkowski, Annila prezentuje chłodne i pozbawione życia środowiska, tworząc specyficzną atmosferę. Lecz ma również na planie znakomitych aktorów, potrafiących tchnąć życie w bohaterów”, Daily Film Dose

Warto wiedzieć:
Skandynawia i Finlandia jeszcze kilka lat temu nie istniały na światowym panteonie grozy. Tymczasem fakty są zaskakujące: w 2006 roku powstał w Norwegii „Cold Prey”, który pokazywaliśmy na pierwszym Horrorfestiwalu i który zdobył wiele nagród na całym świecie. Dwa lata później Finowie zrealizowali znakomity horror „Dark Floors”, będący najdroższym filmem w historii ich kinematografii. W tym samym roku Szwedzi wyprodukowali wampiryczny „Pozwól mi wejść”, dzieło w stylu „Martina” George’a A. Romero, które wygrało tegoroczny festiwal w Brukseli. Powstała też „Sauna”, uważana za jeden z ciekawszych filmów gatunku ostatnich lat. W Brukseli otrzymała nagrodę publiczności.

Materiał promocyjny organizatorów.

Moja recenzja Sauny.

Brak komentarzy:

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.