sobota, 24 lipca 2010

Podróbka Freddy'ego Kruegera

Ile to już razy pisałem, że jestem sceptycznie nastawiony do podróbek. Jedne oceniałem lepiej (Halloween), inne znacznie gorzej (Piątek 13). Nowa wersja Koszmaru z ulicy Wiązów (A Night Mare on Elm Street) jest taka sobie.

Szkoda, że twórcy horrorów coraz rzadziej wymyślają coś nowego, niezbyt wtórnego (bo wiadomo, że kompletnie coś nowego zapewne już nie powstanie), a poświęcają czas na nakręcanie na nowo starych filmów. Naprawdę wolałbym zostawić sobie w pamięci oryginalną serię filmów o Freddym.

Pierwsza refleksja z filmu była taka, że nie podoba mi się sam główny bohater. Jakoś ten grany przez Roberta Englunda (znacie go też zapewne z Tańca Umarłych, Zjedzonych żywcem, Makabrycznego tańca, Nocnego terroru, Maglownica czy Topora) budził o wiele większą sympatię.

piątek, 23 lipca 2010

Strzeż się Predators!

Nie wiem czemu, ale od początku czułem, że Predators to nie będzie dobry film. Zniechęcony jednak przez znajomych z pracy do trzeciej części Zmierzchu wybrałem się właśnie na Predatorów. I to nie był dobry pomysł...

Właściwie mógłbym napisać nie idźcie na ten film! Nie idźcie tą drogą. Bo jest to straszne ... hmm, straszny gniot! Może należało już zostawić ten pomysł i nie zarabiać pieniędzy na siłę. Chociaż pomysł był może nawet i niezły. Banda zbirów z Ziemi zostaje zrzucona na bliżej nieokreśloną planetę by walczyć z Predatorami, a dokładniej by Predatorzy mogli na nich polować. Mamy tu żołnierza z Afryki, mafiozę z Azji, porywacza z Meksyku, agentkę Mossadu i byłego zawodowego wojskowego z USA, a nawet seryjnego zabójcę i psychopatę. Razem muszą stawić czoło Obcym.

czwartek, 22 lipca 2010

Zęby czyhają tam gdzie się ich nie spodziewasz!

Na Zęby (The Teeth) natrafiłem na stacji benzynowej w Miliczu. Cena była atrakcyjna (niecałe 15 złotych), a ja za kilka dni miałem spędzić w podróży ponad pięć godzin. Pomyślałem sobie - wezmę żeby obejrzeć i miło spędzić w pociągu czas...

Okładka była naprawdę zachęcająca. Jej autor wymieniał filmy: Dziecko Rosemary, Lśnienie, Egzorcystę i The Blair Witch Project. Który z fanów horrorów nie skusił by się więc na obejrzenie tego filmu.

Film opowiada o uczennicy szkoły chrześcijańskiej Dawn (Jess Weixler), która namawia do zachowania dziewictwa aż do małżeństwa. Młoda kobieta ma jednak swoją tajemnicę. To tytułowe zęby. I naprawdę nie musicie zbytnio się wysilać by odgadnąć gdzie one się znajdują i co może spotkać mężczyznę, który spróbuje ją zgwałcić. Nie zdradzam wielkiej tajemnicy, bo już w pierwszej scenie przyrodni brat Dawn (John Hensley znany m.in. z filmu Widmo) zostaje ugryziony w palec...

Naprawdę spokojnie możecie sobie odpuścić ten film...


środa, 14 lipca 2010

Jaskinia 2 już wkrótce w kinach

To był jeden z lepszych filmów 2008 roku. Pamiętam, że Jaskinia zrobiła na mniej wielkie wrażenie (tu znajdziecie moją recenzję). Teraz do kin wchodzi druga część. Mocno oczekiwana.

Jako jedyna z szóstki dziewczyn ocalała z masakry Sarah trafia do szpitala. Nie pamięta co się stało i nie jest w stanie wytłumaczyć policji skąd wzięła się krew przyjaciółki na jej ubraniu. Zdezorientowana i nieświadoma czyhającego pod ziemią niebezpieczeństwa, zgadza się wrócić z ekipą ratunkową do jaskini.

niedziela, 11 lipca 2010

Intrygujący Czwarty stopień

Piękna Mila Jovovich wraca. Po serii filmów Resident Evill ( tu recenzja trzeciej części) wraca w horrorze sf Czwarty Stopień (The Fourth Kind).

Producenci tego filmu od początku starali się stworzyć wobec tego filmu dodatkową otoczkę sugerując, że powstał on na faktach. Zamieszczano w internecie m.in. rzekome filmy dokumentalne z badań prowadzonych przez doktor Abbey Tyler.

piątek, 9 lipca 2010

Noc Zombie - książka dla pasjonatów

Z pewną taką nieśmiałością chodziłem wokół tej książki. Wreszcie wyczekałem, aż pojawi się w księgarniach z tanimi książkami. Bo 30 złotych za "Noc Zombie" Briana Keene to zdecydowanie za duuuużo!

Cóż. Nigdy nie ukrywałem, że filmy o Zombie są moimi ulubionymi horrorami, które oglądam dla rozrywki. Czy jednak obraz da się przełożyć na drukowane słowa? I kto miałby to zrobić lepiej jeżeli nie dwukrotny laureat nagrody Brama Stokera? Podobno "Noc Zombie" to jego najlepiej oceniany przez fanów horror. Postanowiłem się więc zmierzyć z tym wyzwaniem wykorzystując krótkie, niemal codzienne podróże metrem. Keene opisuje ziemię zawładniętą przez Zombie. Tym razem nie są jednak zwykli umarlacy, którzy zmartwychwstali (podobno Ci co zmartwychwstaną w wersji wg. Kościoła Katolickiego, jak się ostatnio dowiedziałem od Em., będą piękni. Oby 8-)) - to są obcy, którzy potrzebują ciała do poruszania się. I zamierzają przenieść się z z niebytu, w którym się znajdują, wykorzystując martwych ludzi, z których uleciała dusza. Tak to pokrótce wygląda.
Jest sporo bohaterów, brutalne opisy amerykańskiego pisarza nawet poruszające wyobraźnię. Ale jednak to nie to samo. Cały czas myślałem sobie, że naprawdę warto by było obejrzeć film na podstawie tej książki. Czego sobie i Wam życzę.

p/s Zabrałem się za drugą część "Miasto żywych trupów".

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.