piątek, 24 lutego 2012

Paranormal Activity 3 naprawdę straszy

Dawno już nie bałem się tak na filmie. Nie wiem czy Paranormal Activity 3 (USA 2011) to naprawdę tak straszny film czy też po prostu miałem taki dzień, że trzeci z tego cyklu horror spowodował u mnie dreszcze i ciary niemal na całym ciele!

O pierwszej części pisałem w listopadzie 2009, że to kandydat na horror roku, drugą w październiku 2010 też byłem usatysfakcjonowany. Nic więc dziwnego, że raczej obawiałem się trzeciej części. Ale niepotrzebnie. Znowu kamery, znowu nawiedzony dom, znowu rodzina z dziećmi. Znowu świetna atmosfera grozy, nastrój i lęk, a także czekanie z niecierpliwością na zakończenie. Kilka razy nawet sobie pomyślałem - po cholerę się tak boję sam oglądać w nocy w domu, może dokończę w ciągu dnia.

środa, 15 lutego 2012

Wirus czai się wszędzie. Uważaj!

I znowu niezły dobry film. Jak fajnie dobrze trafiać z wyborem 8-)

Tym razem obejrzałem Wirus X (USA 2010). Stary pomysł, stare numery, a ogląda się z przyjemnością. O ile oczywiście nie będziemy zwracać uwagi na oczywiste banały (ale który fanatyk horroru na nie by zwracał uwagę). Naszymi bohaterami są tym razem naukowcy, którzy nieświadomi prawdziwego celu swojej pracy badają niebezpieczny wirus. Twórcy filmu nazwali go, no, no... jak myślicie? NIESPODZIANKA! H1N1! Nasi naukowcy więc myślą, że szukają szczepionki na niebezpieczne mutacje wirusa, ale nadzorujący badania lekarz wie, że chodzi o wyhodowanie takiej odmiany wirusa, który będzie mógł zabić jak najwięcej ludzi. Dlaczego się decyduje na tak makabryczne badania? Dla pieniędzy? Cholera go wie... Pewnego dnia praca naukowców jednak zostanie przerwana - kobiecie, na które przeprowadzane są doświadczenia ucieka z izolatki i zaraża niemal całą ekipę. Niemal...

niedziela, 12 lutego 2012

Świetne Oszukać przeznaczenie 5

Oszukać przeznaczenie 5 (Final Destination 5 USA 2011) to nie jest film, który zapisze się w historii kina grozy. Jest jednym z tych, które z przyjemnością ogląda się od początku do końca. 

Oczywiście wiem, że najlepsza była pierwsza i druga część tej serii, ale nie zmienia to faktu, że każdą ogląda się z przyjemnością (większą lub mniejszą - bo przecież na trzecią i czwartą narzekałem), a piątą ogląda się naprawdę super. Tym razem twórcy wsadzają swoich bohaterów do autobusu, który wpada do rzeki z walącym się mostem. Oczywiście kilka osób ocaleje, a śmierć zacznie dobierać się im do skóry.

sobota, 11 lutego 2012

Świetne Drzwi. Do lepszego czy gorszego życia?

Aż dziw bierze jak to się czasami można kierować stereotypami. Wydawało mi się, że Niemcy nie mogą nakręcić dobrego horroru. A tu proszę! Świetny film im wyszedł!

Drzwi (Die Tur, Niemcy 2009) wyreżyserował zupełnie mi nieznany Anno Saul, a scenariusz napisał Jan Berger (Apokalipsa, Jesteśmy nocą).  Film opowiada o malarzu Davidzie (Mads Mikkelsen - Valhalla Rising, Starcie Tytanów), który wdaje się w romans z sąsiadką. Kiedy odwiedza ją pewnego dnia jego córka wpada do basenu i tonie. Pięć lat później David znajduje tajemne przejście, które pozwala mu się cofnąć w czasie i naprawić swój błąd. Czy jednak na pewno będzie mógł zmienić przeszłość i czy tylko on skorzystał z tajemnego przejścia. Świetny film, świetny klimat i ten dreszczyk niepewności - jak się skończy. Będzie happy end czy nie?

czwartek, 9 lutego 2012

Śmiertelna Epidemia

Epidemia strachu (Contagion USA, ZEA 2011) to naprawdę świetny film. Bez żadnych fajerwerków, a jednak ogląda się z przyjemnością od początku do końca.

Twórcy filmu - reżyser Steven Soderbergh (Solaris, Nocna straż) i scenarzysta Scott Z. Burns zrezygnowali z oszałamiania super efektami specjalnymi, postawili na opowiedzenie fajnej historii. Fajnej ale i dającej do myślenia. Bo przecież nigdy nie wiemy na pewno czy nie dojdzie do epidemii, która może zagrozić ludzkości (co rok-dwa pojawiają się alarmistyczne informacje o wirusach typu H1N1 czy ptasiej grypy). W tym filmie niemal do końca nie wiemy co było powodem epidemii, która zbierała śmiertelne żniwo liczone w milionach.

wtorek, 7 lutego 2012

Zabójczy Romasanta

Sam nie wiem co sądzić o tym filmie. Romasanta (Hiszpania 2004) ani nie nudzi, ani nie zachwyca. Ot jedno z wielu filmideł do obejrzenia i zapomnienia.

Reżyserem filmu jest Paco Plaza znany nam świetnie z [rec] i [rec]2, a także Świątecznej opowieści, a scenariusz napisali: Elena Serra (Prmie time) i Alberto Marini (Apartament). Bohaterem ich filmu jest autentyczna postać z XIX wieku - Manuel Blanco Romasanta (w tej roli Julian Sands - Doktor i diabły, O zmierzchu, Gotyk, Czarnoksiężnik 1 i 2, Arachnofobia, Opowieść o wampirze, Diabelskie polowanie, Upiór w operze, Klątwa pierścienia) - mężczyzna skazany za zabicie 15 osób. Mężczyzna, który był lub który myślał, że jest wilkołakiem. Wpada gdy zabija kobietę i jej dziecko... Siostra ofiary wpada na jego trop i rusza wraz z policjantami na polowanie ze srebrnym sztyletem...

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.