środa, 23 stycznia 2013

Strzeż się Ataku meteorytów!

"Atak Meteorytów" (Meteor Storm USA 2010) to film, którego nie musicie oglądać. Ja to zrobiłem za Was - nie marnujcie więc swojego czasu. 

Nie wiem czy reżyser Tibor Takacs wstydzi się tego filmu, ale swoją drogą skoro popełnił takie filmy jak: Wrota 1, Wrota 2, Sabrina nastoletnia czarownica, Czerwona linia, Nostradamus - Szósty porządek, Tornado stulecia, Szczury, Trzęsienie ziemi, Władcy komarów, Zabójcze wody, Pająki, Czarna dziura, Tornado w Nowym Jorku, Mega snake, to pewnie nie. Swoją drogą niezłe tytuły 8-) Scenarzysta Peter Mohan popełnił zaś Ucieczkę z Marsa.

Film opowiada o deszczu meteorytów, które spadają na San Francisco. Pełno w nim bezsensowności, nielogiczności, absurdalności, głowni bohaterowie są kompletnie nierozgarnięci - żeby nie użyć innego słowa. Na planie filmowy musiał panować chaos porównywalny z tym po ataku meteorytów 8-)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Atak na dzielnicę czyli Blokersi kontra obcy!

Atak na dzielnicę (Attack the Block/ Francja, Wielka Brytania 2011) to niecałe 1,5 godziny dobrej zabawy. Jego twórcy (znani z filmu Wysyp żywych trupów) nie udają, że to coś na serio. Bawią się dobrze od początku do końca!

Sam (Jodie Whittaker) - wraca wieczorem do domu po pracy. Napada na nią banda małolatów kierowana przez Mosesa (John Boyega). Kiedy młodzi blokersi rabują kobietę nagle w zaparkowany obok samochód coś uderza. Okazuje się, że to "przesyłka z komosu", w której znajdował się obcy. Blokersi zabijają kosmitę (jak się później okaże kosmitkę) i zwłoki zabierają do znajomego gangstera - hodowcę marihuany. Kilka godzin później dzielnica (a raczej jeden blok) zostaje zaatakowana przez ślepe stwory z fosforyzującymi kłami. Młodzi blokersi postanawiają walczyć. A to wszystko na wesoło!

sobota, 19 stycznia 2013

Nie bój się ciemności - nie bój się tego filmu!

W "Nie bój się ciemności" (Don't be afraid of the dark - USA, Meksyk, Australia 2011) coś od początku zgrzyta. Od początku do końca...

Niby wszystko jest okej. Mamy małą dziewczynkę Sally (Bailee Madison), która przyjeżdża do domu, który jej ojciec (Guy Pearce - Prometeusz, Drapieżcy, Wehikuł czasu, Iron Man 3) ze swoją narzeczoną (Katie Holmes - Burza lodowa, Dotyk przeznaczenia, Batman - Początek) odnawiają. My już wiemy, że ten dom ma mroczną przeszłość - bo jeden z jego dawnych właścicieli - Emerson Blackwood (Garry McDonald - Piknik pod wiszącą skałą) zginął w ponurych okolicznościach, gdy próbował odzyskać swojego syna porwany przez mieszkające pod ziemią stwory. Później do tych stworów dorabiana jest ideologia, że muszą się żywić dziecięcymi kośćmi i zębami. Ale dlaczego? Nie wyłapałem. A to wszystko toczy się wokół słynnego nazwiska jednego ze scenarzystów - słynnego...

sobota, 12 stycznia 2013

Zmyłka w domu w głębi lasu

Zaczyna się jak standardowy horror. Grupa młodych ludzi jedzie samochodem do opuszczonego domu na odludziu. Kiedy wjeżdżają na stację benzynową, na którą normalny człowiek by nigdy nie wjechał pomyślałem sobie - "znowu...?!?". 

I dalej w "Domu w głębi lasu" (Cabin in the woods USA 2011) jest jak winnych horrorach. Starcie z właścicielem stacji, młodzi ludzie jadą później do domku, dobrze się bawią, alkohol, seks, pojawia się zagrożenie, ale... Ale okazuje się, że za atakiem Zombiaków stoją jacyś naukowcy. Naukowcy, którzy losują, jakie potwory mają zaatakować młodych ludzi w różnych częściach świata (zabawne są sceny z Japonii).
I to wyróżnia horror debiutującego reżysera Drewa Goddarda (napisał scenariusz m.in. do Project: Monster, Zagubionych i Anioła Ciemności), który scenariusz napisał z Jossem Whedonem (Obcy: przebudzenie, Titan - Nowa ziemia, Buffy - postrach wampirów, Avengers, Serenity) spośród innych szmir.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.