wtorek, 11 lutego 2014

Czytania Kinga ciąg dalszy: Podpalaczka

Kolejna lektura po kilkunastu latach. W ramach odświeżania Stephena Kinga tym razem połknąłem Podpalaczkę (Firestarter 1980). 

Nie pamiętam jakie wrażenie na mnie zrobiła przed laty akurat ta książka, ale sam King zrobił piorunujące. Wychodzące jedna po drugiej książki mistrza horroru były za każdym razem uczta. Pamiętacie Lśnienie, To!, Christine, Carrie. To było niesamowite. Teraz takich książek już nie ma.... Baaa... takich autorów nie ma. Co gorsza i King już nie pisze tak jak kiedyś...

O czym jest Podpalaczka chyba nie ma co pisać? Wszyscy znają?! Jak ktoś nie zna to polecam natychmiastowy zakup i lekturę 8-)

wtorek, 4 lutego 2014

Absentia wychodzi z podziemi!

Nigdy wcześniej o tym filmie nie słyszałem. Ale Absentia (USA 2011) to naprawdę niezły horror. 

Niezły horror, oczywiście o ile zapomni się kto jest głównym złym bohaterem. Bo to absurdalne. Ale naprawdę klimat samego filmu, który wyreżyserował (i scenariusz napisał)  Mike Flangan (Oculus: Chapter 3, Scare Dares)  jest świetny. Młoda kobieta - Tricia (Courtney Bell - Oculus) szuka swojego męża Daniela (Morgan Peter Brown - Disciples, Oculus, Scare Dares), który zaginął siedem lat wcześniej. Pewnego dnia przyjeżdża do niej Callie - siostra "z przeszłością" (Katie Parker - Cut, Oculus, Scare Dares). Jej niepokój wzbudza tunel w pobliżu domu. Czy pozwoli on na wyjaśnienie tajemniczych zaginięć, których jak się okazuje, jest w okolicy, znacznie więcej!

Nie kierujcie się tym plakatem, bo jest strasznie cienko!

sobota, 1 lutego 2014

Pacific Rim: kolejna bajka o potworach z kosmosu

Kolejna, ale pod względem efektów specjalnych jaka! W kinie musiały zapewne wyglądać znakomicie. Sam film jednak słaby...

Skusiło mnie nazwisko reżysera. Co by nie mówić nazwisko Guillermo del Toro (Cronos, Mutant, Kręgosłup diabła, Hellboy 1 i 2, Labirynt fauna, Geometria) powoduje, że człowiek spodziewa się czegoś naprawdę dobrego, zresztą wykorzystują to różni twórcy reklamując swoje filmy tym, że producentem jest właśnie Meksykanin. Ale wracając do filmu. Naprawdę dobra robota - dobre efekty specjalne, niezłe pomysły, świetne sceny walki, ale co z tego skoro cały czas zastanawiałem się czemu oglądam tę bajkę o bitwach potworów.
Inna kwestia, że odbiór takiego filmu zależy od dnia. Może innego dnia stwierdziłbym - jest super! Tak czy siak to by ł film do obejrzenia w kinie.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.