Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bram Stoker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bram Stoker. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2020

Dracula. Klasyczna opowieść o wampirach


Ten film właściwie można nazwać kultowym. Ekranizacja klasycznej powieści Brama Stokera "Dracula" (USA 1992) w reżyserii Francisa Forda Coppoli robi do dziś wrażenie! Do Londynu przyjeżdża Vlad Dracula, wampir udający rumuńskiego księcia, w poszukiwaniu kobiety, przypominającej mu jego ukochaną sprzed kilkuset lat.

Fabuła jest znana chyba wszystkim więc zbytnio nie będę się rozpisywał. Świetny klimat, scenografia, muzyka Wojciecha Kilara i aktorzy robią wrażeni. Trochę się obawiałem, jak mi się będzie oglądało ten film po wielu latach.

piątek, 9 lipca 2010

Noc Zombie - książka dla pasjonatów

Z pewną taką nieśmiałością chodziłem wokół tej książki. Wreszcie wyczekałem, aż pojawi się w księgarniach z tanimi książkami. Bo 30 złotych za "Noc Zombie" Briana Keene to zdecydowanie za duuuużo!

Cóż. Nigdy nie ukrywałem, że filmy o Zombie są moimi ulubionymi horrorami, które oglądam dla rozrywki. Czy jednak obraz da się przełożyć na drukowane słowa? I kto miałby to zrobić lepiej jeżeli nie dwukrotny laureat nagrody Brama Stokera? Podobno "Noc Zombie" to jego najlepiej oceniany przez fanów horror. Postanowiłem się więc zmierzyć z tym wyzwaniem wykorzystując krótkie, niemal codzienne podróże metrem. Keene opisuje ziemię zawładniętą przez Zombie. Tym razem nie są jednak zwykli umarlacy, którzy zmartwychwstali (podobno Ci co zmartwychwstaną w wersji wg. Kościoła Katolickiego, jak się ostatnio dowiedziałem od Em., będą piękni. Oby 8-)) - to są obcy, którzy potrzebują ciała do poruszania się. I zamierzają przenieść się z z niebytu, w którym się znajdują, wykorzystując martwych ludzi, z których uleciała dusza. Tak to pokrótce wygląda.
Jest sporo bohaterów, brutalne opisy amerykańskiego pisarza nawet poruszające wyobraźnię. Ale jednak to nie to samo. Cały czas myślałem sobie, że naprawdę warto by było obejrzeć film na podstawie tej książki. Czego sobie i Wam życzę.

p/s Zabrałem się za drugą część "Miasto żywych trupów".

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga