sobota, 11 lipiec 2009

Jeźdzcy Apokalipsy a powieszanie ciał!

Na Jeźdźcach Apokalipsy jeszcze nie byłem, ale dostałem od dystrybutora - Best Filmu ciekawy wywiad więc czym prędzej go zamieszczam. Będzie dobrym uzupełnieniem filmu.

Jonas Åkerlund, reżyser kontrowersyjnego thrillera „Horsemen - Jeźdźcy Apokalipsy”, wykorzystał w filmie oryginalny motyw podwieszania ciał. Jak sam mówi: „Praktyka podwieszania robi silne wrażenie na osobie, która spotyka się z nią po raz pierwszy”. Zanim włączył wątek podwieszania ciał do filmu, sam brał udział w pokazie, by na własne oczy przekonać się , jak silnych doznań dostarcza udział w takim widowisku. Okazuje się, że temat podwieszania dotarł również do Polski. Oto wywiad z Tomaszem Rogowskim i Przemysławem Polek z Blissful Pain Suspension Team, którzy zdradzają tajniki podwieszania.

Przy kręceniu filmu „Horsemen – Jeźdźcy Apokalipsy” producenci filmu byli bardzo zdziwieni tym, że osoba która zajmowała się podwieszaniem była spokojna i ułożona, spodziewali się raczej długowłosych outsiderów..Kim są osoby, które zajmują się podwieszaniem?
Podwieszającym może zostać praktycznie każda osoba. Wystarczy „jedynie” odpowiednia wiedza o anatomii, higienie i bezpieczeństwie przy podwieszaniu, jak również podstawowa znajomość zastosowania odpowiedniego sprzętu. Z taką wiedzą wystarczą już tylko chęci i osoby zainteresowane podwieszeniem swojego ciała. W Polsce podwieszanie ciała jest nowością i dopiero raczkuje. Nie można tego przekładać na poziom, jaki rozwinął się w Stanach Zjednoczonych (od ponad piętnastu lat organizowane we współczesnej formie, a mające korzenie u rodowitych mieszkańców) czy Wielkiej Brytanii (gdzie jest to przeważnie forma komercyjna, najczęściej związana z performance).

Skąd wzięła się idea podwieszania ciał?
Podwieszanie ciała wywodzi się bezpośrednio od Indian i ich obrzędów związanych z rytuałami przejścia. Najbardziej znanym był „Taniec Słońca”, gdzie młody chłopiec stawał się mężczyzną, wojownikiem. Rytuał ten miał udowodnić jego siłę fizyczną i psychiczną oraz poświęcenie i oddanie plemieniu. Współczesna forma ma niewiele wspólnego z samą pierwotną postacią podwieszania, chociaż częściowo zachowuje jego znaczenie.

W filmie wykorzystano cztery rusztowania by każdą osobę podwiesić w inny sposób. Z czego wynika ich różnorodność?
Różnorodność „rusztowań” wynika z konieczności zapewnienia równomiernego rozkładu ciężaru ciała na hakach. Ramy dobiera się do odpowiednich rodzajów podwieszeń – z tych samych powodów w filmie „Horsemen – Jeźdźcy Apokalipsy” korzystano z różnych stelaży. Różniły się one jednak od tych stosowanych w praktyce przez ludzi zajmujących się podwieszaniem: filmowe były większe i bardziej rozbudowane, co wyglądało efektowniej.

W filmie Horsemen- Jeźdźcy Apokalipsy” ofiary były podwieszane w ramach kary. Jak bardzo boli podwieszanie? Jaki czas można wisieć bez szkodliwych konsekwencji dla zdrowia?
Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż uwarunkowane jest to wieloma czynnikami fizycznymi i psychicznymi danej osoby. Każdy inaczej odbiera ból i ma inną wytrzymałość. Większość osób odczuwa dyskomfort aż do momentu całkowitego oderwania się od ziemi. Częściowo jest on wywołany stresem, emocjami i ewentualnym zmęczeniem. Zaraz po zawiśnięciu w powietrzu napływ endorfin powoduje euforię i niemal całkowity zanik odczuwania bólu. W zależności od pozycji i rozkładu napięcia skóry maksymalny czas bezpiecznego podwieszania jest różny. Głównym problemem jest odpływ krwi w punkcie wbicia haków. W przypadku podwieszeń, gdzie używa się mniejszej ich ilości (suicide, vertical chest, knee), a obciążenie na każdym z nich jest znaczne, krew odpływa szybciej, co może spowodować miejscowe niedotlenienie skóry. Po dłuższym czasie istnieje prawdopodobieństwo pojawienia się martwicy lub, w najlepszym przypadku, o wiele wolniejszego gojenia się i zabliźniania rany. O ile osoba, która wisi na hakach nie czuje dyskomfortu lub bólu, podwieszenie trwa od piętnastu do trzydziestu minut. Zdarzają się przypadki, kiedy ludzie wytrzymują o wiele dłużej, nawet godzinę, a osoba jest w pełni zrelaksowana.

Ile czasu zajmuje przygotowanie podwieszania? I jaka jest technika wbijania haków? Przygotowania do podwieszania trwają od około dwudziestu do trzydziestu minut. W tym czasie organizujemy i dezynfekujemy stanowisko pracy, montujemy stelaż wraz z linami do sufitu. Czas potrzebny na podwieszenie osoby zależy od pozycji, jaka została wybrana. Może wahać się od 10 do 40 minut. Im więcej haków, tym cała procedura trwa dłużej. W tym czasie dezynfekuje się skórę, wbija w nią haki, dezynfekuje ramę do podwieszania, przycina oraz wiąże linki przechodzące przez haki, a także odpowiednio rozkłada napięcie na skórze i balans. Haki umieszcza się w skórze przy pomocy kaniul o takiej samej grubości jak hak. Zapobiega to nadmiernemu krwawieniu podczas podwieszania.

Co czuje i przeżywa osoba której ciało wisi na hakach? Myślę że najobiektywniej będzie przeczytać opinie ludzi którzy się już podwieszali: http://forum.bodymodifications.pl/suspension/suspension-wroclawzielona-gora-2009/ http://forum.bodymodifications.pl/suspension/suspension-krakow-2009/

niedziela, 5 lipiec 2009

Omijajcie Ciemną Moc!!



O tym filmie nie ma co się rozpisywać. Omijajcie go z daleka i nie dajcie się nabrać na zachęty. Strasznie słaby film, w którym występuje roztyty S. Baldwin (i to chyba jego najsłabszy film).


Dark Storm 2006
85 min.
reżyseria: Jason Bourque
scenariusz: John Cherfer, Sean Malcolm
obsada: Stephen Baldwin, Rob LaBelle, William B. Davis, Carrie Genzel, Gardiner Millar, Phillip Mitchell

Księga Strachu 2

Ze zbiorami opowiadań jest jak jest. Jedne są lepsze inne gorsze. "Księga Strachu 2" nie odbiega od tego schematu (tu czytaj o pierwszym tomie opowiadań).

Także i tu opowiadania są bardzo nierówne. Najlepsze zdecydowanie mojego ulubionego polskiego pisarza Eugeniusza Dębskiego "A szczyt, normalnie, rozpieprzony!". Opowiada o Polakach, którzy wybrali się na egzotyczną wyprawę do Afryki. Dla dwojga z nich to podróż poślubna. Świetnie napisane opowiadanie z dużym poczuciem humoru. Drugie w kolejności to opowiadanie "Nie trać waszmość głowy!" Jacka L. Komunda. Horrory, których akcja toczy się kilkaset lat temu są coraz popularniejsze (w poprzednim tomie opowiadania Jacka Piekary (tu jego blog) i Krzysztofa Piskarskiego, ale przede wszystkim "Bestia" Marka Świerczka) Niezła jest też "Ulica" Anny Brzezińskiej, "Cmentarzysko potworów" Anny Kańtoch, "Przebudzenie" Mariusza Kaszyńskiego, "Sto dziewięćdziesiąt zapałek" Krzysztofa Kochańskiego i "Miasto grobów. Uwertura" Wita Szostaka, nawiązująca do śmierci Jana Pawła II.

Cieszy, że coraz więcej Polaków pisze horrory. Oby jeszcze więcej, "pełnometrażowych" powieści!

ISBN: 978-83-89595-40-9
Liczba stron: 488
Wymiary: 160×240 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Jakub Jabłoński
Ilustracje wewnętrzne: Jakub Jabłoński
Data i miejsce wydania: Warszawa, 26 listopada 2007 r.

Ocaleni

Trudno nazwać ten film klasycznym horrorem. Ale na pewno elementy horroru w Ocalonych znajdziemy.

Film (tu zwiastun) opowiada o pasażerach, którzy ocaleli z katastrofy samolotu. Opiekuje się nimi młoda psycholog Claire. Jej pacjenci jednak znikają, ona sama zakochuje się w jednym z nich - Ericu (w tej roli Patrick Wilson znany m.in. ze Strażników). Niepokój kobiety wzbudza też śledzący ją pracownik firmy lotniczej, której samolot się rozbił. Psycholog podejrzewa, że właściciele koncernu chcą ukryć informację, że na pokładzie maszyny doszło do wybuchu. Wokół Claire dzieje się coraz więcej dziwnych rzeczy, akcja nabiera tempa aż do niespodziewanego (a pewnie dla wielu spodziewanego) finału...

Passengers USA 2008
93 min.
reżyseria:Rodrigo Garcia
scenariusz: Ronnie Christensen
obsada: Anne Hathaway, Patrick Wilson, Chelach Horsdal, Ryan Robbins, Robert Gauvin, Andrew Wheeler, David Morse

czwartek, 2 lipiec 2009

Miasto śmierci czyli o tym jak bezdomni zjadali gliniarzy!

Bezdomni zjadają gliniarzy! Może są głodni? Ten cytat z filmu Miasto śmierci rozbawił mnie do łez. A sam film bardzo mi się spodobał!

Film rozpoczyna się od sceny gdy jakiś nawiedzony bezdomny kaznodzieja opowiada swoim kompanom gdzie ma ich Bóg. Domaga się też znaku od Boga. Mówi i ma! Z kosmosu nadlatuje meteoryt i zabija wszystkich zebranych. Ale tylko na chwilę. Po krótkim czasie przemieniają się bowiem w krwiożerczych Zombie! W tym czasie w opuszczonym magazynie w slumsowej dzielnicy Los Angeles lokalni gangsterzy chcą robić interesy. Przypadkowo na miejscu transakcji pojawiają się dwie grupy; Latynosów i Czarnych. Nie wiedzą, że obserwuje ich policja. Gdy funkcjonariusze wkraczają do akcji do akcji wkraczają też Zombie! Zaczyna się krwawa rzeź!
Trzeba przyznać, że udał się twórcom ten film. Ja generalnie lubię filmy o Zombie. Ale ten ma swój klimat, niezłe efekty i pełen czarnego humoru. Choć nie straszy. Warty jest jednak na pewno polecenia.



City of the Dead USA 2006
82 min.
scenariusz: Krissann Shipley, Duane Stinnett
reżyseria: Duane Stinnett
Obsada: Noel Gugliemi, Reggie Bannister,Terrence Evans, Enrique Almeida, James C.Burns, Jeremy Dunn

środa, 1 lipiec 2009

Najchętniej czytane w czerwcu 2009

Czerwiec nie był da mnie najlepszym miesiącem do oglądania horrorów, więc recenzji za wiele się nie pojawiło. Za to Was na Horrorowisku pojawia się coraz więcej co bardzo cieszy. Oto co czytaliście najchętniej:

1. znowu po raz pierwszy recenzja 30 dni mroku.
2. recenzja trzeciej części Efektu Motyla.
3. po raz kolejny w czołówce recenzja krwawego Mordu w kawałkach.
4. i znowu w pierwszej "piątce" recenzja Wiedźmy z Blair.
5. niemal stale w czołówce opowiadanie Pat "Sekcja Z". Jeżeli jeszcze nie czytaliście - polecam! Naprawdę świetne. Polecam też inne opowiadania Pat: "Zmora", "Mroczny świt" , "We mgle" i "Absyntowe przyjęcie".

Semum czyli turecki horror daje radę!

Nie będę ukrywał. Po 20 minutach myślałem, że wyłączę ten film, a Wam stanowczo odradzę jego oglądanie. Na szczęście jednak tego nie zrobiłem, a Semum okazał się całkiem niezłym horrorem.

Na początku trudno przyzwyczaić się do języka, którego używają główni bohaterowie, no ale dla weteranów kina azjatyckiego nie będzie to problem 8-) Film na początku jest nudny, akcja się wlecze, ręka aż się rwie by nacisnąć przycisk stop. Ale później akcja się rozkręca, pojawiają się nawet ciarki i gęsia skórka. Tak, tak! Niektóre sceny robią duże wrażenie, przynajmniej mnie poruszyła scena przejechania kota.



Film opowiada o młodej parze, która kupuje po korzystnej cenie dom na odludzi. Nie znowu na takim odludzi, bo kawałeczek dalej stoi kolejny budynek, w którym mieszka mężczyzna, którego żona zaginęła. Kobieta, która całe dnie spędza w domu zaczyna obserwować dziwne zjawiska, pojawia się tajemnicza postać z długimi włosami. Wszędzie widać tajemniczego ogrodnika, dziwacznie zaczyna się zachowywać sąsiad, a w końcu sama nasza bohaterka. Wezwany specjalista orzeka - kobietą zawładnął tytułowy Semum (paskudny, lokalny wysłannik diabła).

Film ma znowu słabą końcówkę, a po przycięciu go o jakieś 30 minut (trwa niemal 2 godziny) oglądałoby się go naprawdę z wielką przyjemnością! Tak czy siak miłośnikom orientalnego horroru polecam!

Semum Turcja 2008
118 min.
scenariusz i reżyseria: Hasan Karacadag
obsada:Ayca Inci, Burak Hakki, Cem Kurtoglu, Sefa Zengin, Bahtiyar Engin