wtorek, 13 maja 2008

Przerażający Sierociniec

„Sierociniec” to jeden z najlepszych horrorów, jakie ostatnio widziałem. Doskonałe, mrożące krew w żyłach, przerażające i poruszające widowisko...
Nie bez powodu reklamowane jako mieszanka „Szóstego zmysłu” i „Innych”. Ja dodałbym jeszcze wpływy „Poltergeista”. Film (tu zwiastuny) opowiada o małżeństwie, które mieszka w wielkim domu - dawnym sierocińcu, razem z adoptowanym, chorym synkiem. Simon zaczyna opowiadać o swoich nowych przyjaciołach, którzy chcą bawić się z nim w dziwną grę... Opowiada, że widzi inne dzieci. Jego przybrana matka niegdyś wychowywała się w tym sierocińcu, ale nie zna jego strasznej tajemnicy... Nie będę wdawał się w szczegóły, aby nie zepsuć Wam zabawy. Początek filmu jest spokojny, statyczny, później zaczyna nabierać tempa i mimo, że zwalnia i przyśpiesza - cały czas z przerażeniem zastanawiałem się: jak to się skończy, jak źle się skończy...

5/5 Kostuch

2 komentarze:

Łukasz pisze...

5/5 to trochę za dużo!
Trzyma w napięciu, ale niektóre sceny kompletnie mnie nie przekonały (wydawały sie nieco nielogiczne).
4/5

pinio pisze...

wiesz jak to jest z subiektywną oceną, mnie niesamowicie poraził !

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.