Są takie filmy, które ogląda się oczami. Są takie, które ogląda się sercem. I są takie, które uruchamiają wspomnienia. Dla mnie właśnie takim filmem okazało się „F1: Film” (F1: The Movie, USA 2025) w reżyserii Joseph Kosinski.
pinio horror show
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
niedziela, 21 czerwca 2026
F1. Kino, które przypomniało mi, dlaczego pokochałem wyścigi
Etykiety:
2025,
Brad Pitt,
Damson Idris,
dramat,
F1,
F1: Film,
F1: The Movie,
film,
filmy sportowe,
Formuła 1,
Hans Zimmer,
Javier Bardem,
Joseph Kosinski,
Kerry Condon,
sport
piątek, 19 czerwca 2026
Scary Movie wraca. Śmiałem się rzadziej, niż się spodziewałem
Do serii Scary Movie (Straszny film USA, Wielka Brytania 20026) mam spory sentyment. Na Horrorowisku pisałem już o innych częściach cyklu i zawsze traktowałem je jako ciekawy znak swoich czasów. Te filmy nie tylko parodiowały horrory, ale też wyśmiewały popkulturę, telewizję, reklamy i wszystko to, czym żyliśmy na początku XXI wieku.
Dlatego na nową odsłonę poszedłem do kina z mieszanką ciekawości i ostrożnego optymizmu.
Po seansie mam dość mieszane uczucia.
Etykiety:
2026,
Anna Faris,
Carmen Electra,
Dave Sheridan,
horror,
Keenen Ivory Wayans,
Kenan Thompson,
komedia,
Lochlyn Munro,
Marlon Wayans,
Michael Tiddes,
parodia,
Regina Hall,
Rick Alvarez,
Scary movie,
Shawn Wayans,
Straszny film
czwartek, 18 czerwca 2026
28 dni później – dlaczego ten horror wciąż robi ogromne wrażenie?
Są filmy, które po latach ogląda się głównie z sentymentu. Są też takie, które mimo upływu czasu nadal potrafią wywołać niepokój. Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należy 28 dni później (28 Days Later USA, Wielka Brytania, 2002).
Po seansie 28 lat później postanowiłem wrócić do początku historii wirusa Wściekłości. Wcześniej na Horrorowisku pisałem już o 28 tygodni później i pamiętam, jak bardzo podobało mi się rozwinięcie tego świata. Tym razem wróciłem do filmu, od którego wszystko się zaczęło.
I nadal robi wrażenie.
Etykiety:
2002,
28 Days Later,
28 dni później,
Alex Garland,
Brendan Gleeson,
Christopher Eccleston,
Cillian Murphy,
Danny Boyle,
horror,
John Murphy,
Leo Bill,
Marvin Campbell,
Megan Burns,
Naomie Harris,
Ray Panthaki,
Stuart McQuarrie
wtorek, 16 czerwca 2026
„Odwet” Vincenta V. Severskiego – świetna powieść szpiegowska na niespokojne czasy
Lubię książki, które oprócz dobrej historii zostawiają czytelnika z niepokojem. Nie takim tanim, wynikającym z brutalności czy epatowania przemocą, ale z refleksji, że świat przedstawiony na kartach powieści wcale nie musi być aż tak odległy od rzeczywistości. Tak właśnie miałem podczas lektury „Odwetu” Vincenta V. Severskiego (Czarna owca 2019).
To jedna z tych książek, które pochłania się błyskawicznie. Autor doskonale wie, jak budować napięcie, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy pozwolić czytelnikowi na chwilę oddechu. Efekt jest taki, że kolejne rozdziały znikają w tempie, które zawsze jest najlepszą rekomendacją dla powieści sensacyjnej.
sobota, 13 czerwca 2026
Nowy horror Sama Raimiego zaskakuje. Recenzja filmu Send Help (2026)
Przyznam, że do „Send Help” (Pomocy USA 2026) podchodziłem z dużą ciekawością. Sam Raimi to przecież twórca, który od dekad udowadnia, że najlepiej czuje się tam, gdzie horror spotyka się z czarnym humorem. Twórca „Martwego zła”, „Armii ciemności” czy „Drag Me to Hell” tym razem zabiera nas na bezludną wyspę. Brzmi znajomo? Owszem. Ale tylko do pewnego momentu.
Punkt wyjścia jest prosty. Katastrofa lotnicza. Dwoje ocalałych. Linda Liddle i jej przełożony Bradley Preston trafiają na odciętą od świata wyspę, gdzie muszą walczyć o przetrwanie. Szybko okazuje się jednak, że natura nie jest ich największym problemem. Znacznie groźniejsze są wzajemne urazy, ambicje i narastająca psychologiczna wojna między bohaterami.
Etykiety:
2026,
Bruce Campbell,
Chris Pang,
Damian Shannon,
Danny Elfman,
Dennis Haysbert,
Dylan O'Brien,
Emma Raimi,
Francesca Waters,
Kristy Best,
Mark Swift,
Pomocy,
Rachel McAdams,
Sam Raimi,
Send Help,
thriller,
Xavier Samuel
wtorek, 9 czerwca 2026
Szwajcarski Braveheart? Recenzja filmu „Wilhelm Tell”
Są takie filmy historyczne, które ogląda się przede wszystkim dla widowiska. Są też takie, które przypominają, dlaczego pewne narodowe legendy przetrwały setki lat. „Wilhelm Tell” (Niemcy, Szwajcaria, USA, Wielka Brytania, Włochy 2024) należy właśnie do tej drugiej kategorii.
Jako miłośnik kina historycznego od lat wracam do opowieści o ludziach, którzy stawali przeciwko potężniejszym przeciwnikom.
Etykiety:
2024,
Amar Chadha-Patel,
Ben Kingsley,
Claes Bang,
Connor Swindells,
Emily Beecham,
film historyczny,
Golshifteh Farahani,
historia,
Jonah Hauer-King,
Jonathan Pryce,
Nick Hamm,
Rafe Spall,
Sam Keeley,
Szwajcaria,
William Tell
niedziela, 7 czerwca 2026
Uciekinier. Stephen King w nowej ekranizacji wraca z przerażająco aktualną historią
Są takie historie, które z biegiem lat stają się bardziej aktualne zamiast się starzeć. Tak właśnie jest z „Uciekinierem” („The Running Man”, USA/Wielka Brytania, 2025), kolejną ekranizacją powieści Stephena Kinga napisanej pod pseudonimem Richard Bachman. Gdy czytałem książkę wiele lat temu, wydawała się ostrzeżeniem przed telewizją przyszłości. Dziś wygląda raczej jak reportaż z niedalekiego amerykańskiego jutra.
Akcja filmu przenosi nas do świata, w którym telewizyjne widowiska osiągnęły poziom, przy którym nawet najbardziej patologiczne reality show wydają się niewinną zabawą. Ben Richards zgłasza się do programu „Uciekinier”, aby zdobyć pieniądze potrzebne na leczenie swojej chorej córki.
Etykiety:
2025,
Colman Domingo,
Daniel Ezra,
Edgar Wright,
Emilia Jones,
Glen Powell,
Jayme Lawson,
Josh Brolin,
Lee Pace,
Michael Bacall,
Michael Cera,
Richard Bachman,
Sean Hayes,
SF,
Stephen King,
The Running Man,
Uciekinier,
William H. Macy
środa, 3 czerwca 2026
Pasażer – recenzja. Koszmar, który jedzie za tobą
Nie wiem, czy gdybym obejrzał „Pasażera” (Passenger USA 2026) w domu, zrobiłby na mnie równie duże wrażenie. Wiem natomiast jedno – w kinie ten film działa znakomicie. Ciemna sala, wielki ekran i dźwięk otaczający widza z każdej strony sprawiają, że bardzo łatwo wejść w ten świat. A gdy już się w nim znajdziemy, André Øvredal skutecznie przypomina nam, że czasem największy strach czai się nie w nawiedzonym domu czy opuszczonym szpitalu, ale na zwykłej drodze.
Etykiety:
2026,
Alan Trong,
André Øvredal,
Charles Leggett,
Devielle Johnson,
horror,
Jacob Scipio,
James W. Clark,
Joseph Lopez,
Lou Llobell,
Melissa Leo,
Miles Fowler,
Pasażer,
Passenger,
T.W. Burgess,
Tony Doupe,
Zachary Donohue
piątek, 29 maja 2026
The Boys: superbohaterowie, którym nie chciałbym podać ręki
Są seriale, które wciągają od pierwszej minuty. Są też takie, przy których po prostu trzeba trafić na odpowiedni moment. Tak było u mnie z pierwszym sezonem „The Boys” (USA 2019). Kilka lat temu obejrzałem pierwszy odcinek i odpuściłem. Nie dlatego, że był zły. Wręcz przeciwnie. Był tak agresywny, brutalny i bezczelny, że zwyczajnie nie miałem ochoty oglądać dalej.
Teraz wróciłem. I muszę przyznać, że był to powrót udany.
Etykiety:
2019,
Amazon Prime,
Antony Starr,
Chace Crawford,
Darick Robertson,
Eric Kripke,
Erin Moriarty,
Garth Ennis,
Jack Quaid,
Jessie T. Usher,
Karen Fukuhara,
Karl Urban,
Laz Alonso,
serial,
The Boys,
The Boys sezon 1,
Tomer Capone
wtorek, 26 maja 2026
"Krew dziewicy" – komiks o kinie grozy, które pożera własnych twórców
"Krew dziewicy" (Blood of the Virgin, Kultura gniewu 2026 , którego autorem jest Sammy Harkham, zrobiła na mnie spore wrażenie, bo to komiks, który wygląda jak odnaleziona taśma filmowa z epoki schyłku starego Hollywood. Brudny, nerwowy, momentami duszny, ale jednocześnie hipnotyzujący. Sammy Harkham nie tworzy nostalgicznej pocztówki z lat 70. Nie ma tu romantycznego zachwytu nad „dawnym kinem”. Jest za to świat ludzi zmęczonych, niespełnionych i próbujących przetrwać w przemyśle, który mieli kochać, a który powoli ich pożera.
sobota, 23 maja 2026
"Zemsta embriona" – film tak zły, że aż hipnotyzujący
W czwartek znów dałem się wciągnąć w ten przedziwny rytuał. Znów usiadłem w sali warszawskiej Kinoteki na kolejnym pokazie cyklu "Najlepsze z najgorszych”. I znów – dokładnie w połowie seansu – zacząłem zadawać sobie stare, dobre pytanie: po co ja właściwie chodzę na te filmy? A potem przyszły napisy końcowe, światła się zapaliły i już wiedziałem, że wrócę na następny seans.
Bo to po prostu… wciąga.
Etykiety:
1990,
Allen Lieb,
Bobby Shapiro,
Francis Teri,
Frank Rivera,
Gerald Preger,
horror,
Janet Sovey,
Kinoteka,
Lisa Petruno,
Marie Michaels,
Najlepsze z najgorszych,
Susan Brodsky,
The Suckling,
Tim Martin Crouse,
Zemsta embriona
czwartek, 21 maja 2026
Godzilla wraca w wielkim stylu. Drugi sezon „Monarch”
Kiedy kilka lat temu Monarch: Legacy of Monsters startował jako serialowy dodatek do MonsterVerse (Monarch: Dziedzictwo potworów sezon 2 USA, Japonia 2026), miałem sporo obaw. Kino o Godzilli od dawna cierpi na tę samą chorobę: ludzie gadają godzinami, a wielki jaszczur pojawia się na chwilę, żeby coś rozwalić i zniknąć za chmurą pyłu. Tymczasem drugi sezon nie tylko rozwija świat potworów, ale wreszcie zaczyna rozumieć, dlaczego widzowie kochają Godzillę od czasów japońskich filmów studia Toho Co., Ltd.
niedziela, 17 maja 2026
Vabank 2 – recenzja kultowej komedii kryminalnej Juliusza Machulskiego
Są takie filmy, które pachną epoką bardziej niż niejedna kronika filmowa. Vabank II, czyli riposta (Polska 1984) to właśnie taki przypadek. Kino, które dziś ogląda się nie tylko dla fabuły, ale także dla atmosfery – tej lekko zadymionej, podszytej jazzem, eleganckiej Warszawy lat 30., gdzie nawet oszustwo miało klasę, a zemsta smakowała jak dobra kawa w "Adrii".
Vabank II, czyli riposta to przykład sequela, który nie rozmienia sukcesu pierwszej części na drobne. To rzecz dziś niemal niewyobrażalna – kontynuacja, która nie tylko dorównuje oryginałowi, ale momentami wydaje się jeszcze bardziej pewna siebie. Juliusz Machulski nie poprawia tu na siłę tego, co działało wcześniej. On po prostu wraca do swoich bohaterów i pozwala im dalej grać ten sam koncert, tylko z jeszcze większym luzem.
poniedziałek, 4 maja 2026
Frela: książka z potencjałem, który gdzieś ucieka
"Frela" Magdaleny Majcher (W.A.B. 2025) to książka oparta na faktach, co od razu ustawia poprzeczkę wysoko — bo rzeczywistość sama w sobie potrafi być bardziej brutalna i ciekawsza niż fikcja. I miejscami rzeczywiście coś tu „zagrało”, zwłaszcza gdy pojawia się wątek Paktofoniki i tło końcówki lat 90., z całym tym ciężarem młodości, buntu i muzyki, która wtedy była czymś więcej niż tylko soundtrackiem.
Problem w tym, że ta historia nie niesie. Narracja bywa zbyt nudna, momentami rozwleczona, jakby emocje zostały opisane zamiast przeżyte. Człowiek czeka na punkt zapalny, na moment, w którym ta opowieść naprawdę pęknie - ale często dostaje tylko jego zapowiedź.
sobota, 2 maja 2026
Mumia Lee Cronina – horror, który zrywa z tradycją
Są takie powroty, które z definicji nie powinny się wydarzyć. Nowa The Mummy (Mumia: Film Lee Cronina USA, Irlandia 2026) opowiada właśnie o takim powrocie – i robi to w sposób, który bardziej uwiera niż daje czystą rozrywkę. To już nie jest przygodowa pocztówka z Egiptu, tylko historia, która wchodzi do domu, siada przy stole i zaczyna psuć powietrze.
Punktem wyjścia jest sytuacja niemal reporterska: dziewczynka znika z domu podczas pobytu w Egipcie, by po latach wrócić do rodziny. Problem w tym, że wraca ktoś inny. Coś innego. I od tej chwili wszystko zaczyna się rozjeżdżać – relacje, emocje, poczucie bezpieczeństwa. Ten film nie opowiada o odkrywaniu starożytnej klątwy, tylko o tym, co się dzieje, kiedy ta klątwa przychodzi do ciebie i zamieszkuje pod jednym dachem.
Etykiety:
2026,
Billie Roy,
Emily Mitchell,
Hayat Kamille,
horror,
Jack Reynor,
Laia Costa,
Lee Cronin,
May Calamawy,
May Elghety,
Mumia,
Mumia: Film Lee Cronina,
Natalie Grace,
Omar El-Saeidi,
Shylo Molina,
The Mummy,
Veronica Falcón
środa, 29 kwietnia 2026
Chcę więcej – historia o tym, jak system zostawia ludzi samych
Są takie filmy, które od pierwszych minut zdradzają, że ambicje miały większe niż możliwości. „Chcę więcej” (Polska 2025) zaczyna się jak opowieść o pokoleniu, które nie chce czekać – chce zarabiać tu i teraz, najlepiej bez konsekwencji. I to jest punkt wyjścia naprawdę nośny, bo przecież takich historii wokół nas nie brakuje.
Poznajemy Marcina, chłopaka zawieszonego gdzieś między dorosłością a wygodnym życiem bez odpowiedzialności, i Hanię, dla której stawka jest dużo wyższa. Jej ojciec ciężko choruje, a leczenie okazuje się kosztowne i – co najważniejsze – w praktyce niedostępne bez ogromnych pieniędzy.
czwartek, 23 kwietnia 2026
Morderczy żywioł na Netflixie – horror do zapomnienia
Są takie seanse, które aż proszą się o duży ekran, ciemną salę i ciszę, która potęguje napięcie. I są też takie, które nawet w domowym zaciszu nie potrafią tego napięcia zbudować. Niestety, „Morderczy żywioł” (Thrash Australia, USA 2026) należy do tej drugiej kategorii. Oglądany na Netflix, zamiast wciągnąć – raczej rozpraszał.
Etykiety:
2026,
Adam Dunn,
Alyla Browne,
Andrew Lees,
Chai Hansen,
Dante Ubaldi,
Djimon Hounsou,
horror,
Matt Nable,
Morderczy żywioł,
Netflix,
Phoebe Dynevor,
rekiny,
Sami Afuni,
Stacy Clausen,
Thrash,
Tommy Wirkola,
Tyler Coppin,
Whitney Peak
sobota, 18 kwietnia 2026
Serce gór plus Węże 2026 = niezapomniany wieczór w Kinotece
Są takie wieczory w kinie, kiedy człowiek idzie nie po sztukę, tylko po doświadczenie. I dokładnie tak było w Kinoteka, gdzie w cyklu „Najlepsze z najgorszych” pokazano Serce gór (Polska 2004). Film, który od lat krąży w półoficjalnym obiegu jako jeden z najbardziej spektakularnych wypadków przy pracy w historii polskiego kina.
Wieczór zaczął się zresztą od mocnego akcentu – ogłoszenia wyników nagrody Węże 2026, czyli naszych rodzimych anty-Oscarów. Tradycja piękna, potrzebna i – nie oszukujmy się – czasem bardziej szczera niż niejedna gala nagród. Bo jeśli kino ma być lustrem rzeczywistości, to i jego wpadki zasługują na refleksję. A „Serce gór” to materiał wręcz podręcznikowy.
Etykiety:
2004,
fantasy,
Kinoteka,
Michał Żurawski,
Mirosław Zbrojewicz,
Olga Bończyk,
Radosław Pazura,
Rafał M. Lipka,
Robert Janowski,
Serce gór,
Sławomir Orzechowski,
Tomasz Bednarek,
Tomasz Wojtczuk,
Węże,
Węże 2026
wtorek, 14 kwietnia 2026
Klangor 2 – dobry, mroczny powrót, który nie daje łatwych odpowiedzi
Powrót do Świnoujścia po kilku latach nie jest sentymentalną podróżą. To raczej wejście w ten sam świat, tylko jeszcze bardziej wychłodzony, bardziej obojętny, jakby ktoś przykręcił temperaturę emocji i zostawił bohaterów samych sobie.
Drugi sezon Klangoru (Polska 2026) nie udaje, że chce być kontynuacją w klasycznym sensie. To raczej nowa historia w tym samym miejscu – z innymi bohaterami, innym ciężarem i innym środkiem ciężkości. Twórcy świadomie odcinają się od pierwszej serii i robią coś na kształt antologii. Ryzykowny ruch, ale przynajmniej uczciwy.
Etykiety:
2026,
Aleksandra Gosławska,
Arkadiusz Jakubik,
Canal Plus,
Klangor,
Klangor sezon 2,
Ludwik Borkowski,
Łukasz Kośmicki,
Magdalena Czerwińska,
Małgorzata Gorol,
Mariusz Ostrowski,
Michał Filipiak,
Piotr Trojan,
serial
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
Pełna kinowa sala, cisza i niepokój. "Matka Joanna od Aniołów" po latach
Są takie filmy, które najlepiej działają w ciszy. Bez popcornu, bez szeptów, bez nerwowego zerkania na telefon. A potem trafiasz na seans, gdzie sala jest pełna – i nagle okazuje się, że właśnie to ma sens. Tak było w świąteczny wieczór w Kinotece. Tłum ludzi, Wielkanoc, a na ekranie film, który z religijnością nie ma nic wspólnego w sensie pocieszenia – raczej w sensie niepokoju.
Matka Joanna od Aniołów (Polska 1961) nie jest filmem łatwym ani "świątecznym" w klasycznym rozumieniu. To opowieść o opętaniu, ale takim, które bardziej rozgrywa się w człowieku niż w jakiejś nadprzyrodzonej przestrzeni. Do klasztoru przybywa ksiądz Suryn (Mieczysław Voit), by zmierzyć się z przypadkiem opętania zakonnic, a przede wszystkim tytułowej Matki Joanny (Lucyna Winnicka). I od początku wiadomo, że to nie będzie pojedynek dobra ze złem, tylko raczej walka człowieka z samym sobą.
Etykiety:
1961,
Anna Ciepielewska,
dramat,
Franciszek Pieczka,
horror,
Jarosław Iwaszkiewicz,
Jerzy Kawalerowicz,
Kinoteka,
Lucyna Winnicka,
Maria Chwalibóg,
Matka Joanna od Aniołów,
Mieczysław Voit,
Tadeusz Konwicki
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(47)
-
▼
czerwca
(8)
- F1. Kino, które przypomniało mi, dlaczego pokochał...
- Scary Movie wraca. Śmiałem się rzadziej, niż się s...
- 28 dni później – dlaczego ten horror wciąż robi og...
- „Odwet” Vincenta V. Severskiego – świetna powieść ...
- Nowy horror Sama Raimiego zaskakuje. Recenzja film...
- Szwajcarski Braveheart? Recenzja filmu „Wilhelm Tell”
- Uciekinier. Stephen King w nowej ekranizacji wraca...
- Pasażer – recenzja. Koszmar, który jedzie za tobą
-
▼
czerwca
(8)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)



















