poniedziałek, 6 października 2008

Masakra w Chicago czyli o tym jak rodzi się potwór

Masakra w Chicago to nie horror. Chociaz opowiada historię, która jest straszniejsza od wielu horrorów.

Film (tu zwiastun) opowiada o Richardzie Specku (Corin Nemec), który zamordował osiem studentek szkoły pielęgniarskiej. Zbrodnie były wyjątkowo okrutne. Nic więc dziwnego, że policja za wszelką cenę chciała zatrzymać sprawcę. Chociaż nie do końca tak było. Szef policji w Chicago (znany miłośnikom horrorów Tony Todd - Candyman, Twierdza, Oszukać przeznaczenie) nakazuje detektywowi prowadzącemu śledztwo zatrzymanie mordercy w trzy dni. Później odbiera mu ludzi. Zabójcę udaje się zatrzymać dzięki spostrzegawczości lekarza jednego ze szpitali, który w niedoszłym samobójcy rozpoznaje mordercę. Ten film nie jest horrorem, chociaż wyszedł w cyklu Kino Grozy Carismy. Tym bardziej jest jednak straszny, bo oparty na faktach...

2/5 Kostuch

92 min.
reżyseria i scenariusz: Michael Feifer
czytaj pierwszą część opowiadania "Zmora".

Brak komentarzy:

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.