czwartek, 15 listopada 2012

Obcy nadlatują. Bitwa o Ziemię!

Kolejna superprodukcja o inwazji obcych (Battleship USA 2012). Tym razem sami się doigraliśmy - wysłaliśmy sygnał w kosmos, na który odpowiedziała wroga eskadra!

No cóż, jak kiedyś kosmici (a może powinienem napisać "gdy już...") nadlecą to pewnie sami sobie będziemy winni jeśli będą chcieli zniszczyć życie na ziemi. Może będą mieli nawet rację? Niektóre doniesienia mediów przerażają (właśnie przeczytałem na Twitterze, że gdzieś tam w Polsce dwóch 9-latków pobiło i zgwałciło kijem od szczotki 7-mio latka)...
No ale nie ma co nawiązywać do tego co się dzieje na co dzień, bo przecież ten blog ma być odskocznią od parszywości tego świata.
W każdym razie obcy przylatują, a czoła musi im stawić dzielny amerykański marynarz Alex (Taylor Kitsch - Węże w samolocie, X Men: Geneza) zakochany w córce swojego dowódcy (Liam Neeson - Excalibur, Krull, Człowiek ciemności, Zjawy, Nawiedzony, Gwiezdne wojny I, Batman: początek, Starcie Tytanów, Mroczny rycerz powstaje, Gniew Tytanów) po raz kolejny podpada swoim przełożonym.
Grozi mu wyrzucenie z wojska. Lądowanie obcych i atak na wojska USA pozwalają mu na wykazanie się bohaterstwem...

Takie filmy zawsze robią na mnie wrażenie, zwłaszcza jak się je ogląda w kinie. Ten niestety miałem okazję zobaczyć w telewizorze. I w niczym mi nie przeszkadza, że to przeróbka gry. Reżyserem filmu jest Peter Berg (Hancock, Wirtualne sny), a scenariusz napisali: Jon i Erich Hoerber (Zamieć). W filmie grają jeszcze m.in.:
Alexander Skarsgar
Rihanna 
Brooklyn Decker
Tadanobu Asano (Thor)
Hamisch Linklater (Fantastyczna Czwórka)
Peter MacNicol (Pogromca smoków, Pogromcy Duchów II, Rodzina Addamsów II, Roswell, Dracula - wampiry bez zębów)



1 komentarz:

Kuzzido pisze...

"I w niczym mi nie przeszkadza, że to przeróbka gry."

Może uściślijmy dla jasności że chodzi o grę w statki :D

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.