sobota, 23 marca 2013

Paranormal Activity wraca po raz czwarty i znowu straszy!

Nie ma jak horror, którego boimy się oglądać. I takim filmem jest właśnie Paranormal Activity 4 (USA 2012)! 

O pierwszej części pisałem Paranormal Activity w listopadzie 2009, że to kandydat na horror roku, drugą w październiku 2010 też byłem usatysfakcjonowany. Nic więc dziwnego, że raczej obawiałem się trzeciej części, ale też niepotrzebnie!
Czwarta część dorównuje poprzednim. Oczywiście znajdzie się wielu malkontentów, którzy powiedzą, że nie ma nic nowego w filmie, który wyreżyserowali: Ariel Schulman i Henry Joost - twórcy części trzeciej. Ale tym mówię - nie narzekajcie i bójcie się lub czekajcie na nowego Egzorcystę!


Akcja jak zwykle dzieje się w wielkim domu, a naszych bohaterów śledzi szereg kamer. Do mieszkającej w niej rodziny wprowadza się mieszkający w sąsiedztwie z matką (która trafia do szpitala) chłopiec. Szybko okazuje się, że wraz z nim do domu wprowadza się...Ale to już zobaczycie sami 8-)

W filmie, do którego scenariusz napisał Christopher Landon (Paranormal Activity 2, Paranormal Activity 3, Niepokój, Krew jak czekolada), grają m.in.:
Katie Featherstone (Mutation, Paranormal Activity 1-3, Walking distance)
Kathryn Newton 
Matt Shively (I owe my life to corbin blue, Barrio Tales, April Apocalypse)
Aiden Lovekamp 
Brady Allen (American Horror Style: Asylum)
Stephen Dunham (Mumia)
Alexondra Lee (Projekt "Momentum")




Brak komentarzy:

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.