piątek, 14 lipca 2017

Zagłada ziemi? Powietrza coraz mniej...

Bardzo duszny, ale wciągający film (Powietrze - Air USA 2015), którego akcja toczy się w podziemnej bazie przygotowanej na wypadek zagłady ludzkości. Wybrani technicy mają opiekować się uśpioną elitą, która ma na nowo ożywić Ziemię. 

Film opowiada o dwóch technikach, którzy co jakiś czas się budzą by sprawdzić czy wszystko w podziemnej bazie jest w porządku, konserwować sprzęt, sprawdzić czy z uśpionymi ludźmi wszystko w porządku. Łączą się też z innymi bazami aby sprawdzić czy wszystkie są aktywne. Starają się by zachować równowagę psychiczną nie wiedząc co z rodzinami, a raczej podejrzewając najgorsze.

Jednak  to wybudzenie Bauera (w tej roli Norman Reedus znany przede wszystkim z serialu Walking Dead, ale także z Panadorum, Posłańcy 2, Mutant, Blade 2, Cigarette Burns) i Cartwright (Djimon Hounsonu - Wyspa, Constantine, Strażnicy galaktyki, Taśmy Watykanu,  Siódmy syn, Push, Eragon, Lara Croft Tomb Rider, Śmiertelny rejs, Gwiezdne wrota) nie jest takie samo jak poprzednie. Dochodzi do awarii urządzenia do usypiania jednego z nich. Rozpoczyna się walka o życie, jednocześnie szybko dochodzą do wniosku, że inne bazy nie działają. Czy to oznacza, że żyją tylko oni? Co z ziemią?
Który z nich przeżyje...

Reżyserem filmu jest nieznany mi Christian Cantamessa (How I Survived the Zombie Apocalypse), który napisał scenariusz wraz z Chrisem Pasetto (How I Survived the Zombie Apocalypse).

Film dobry dla tych co lubią duszne, mroczne klimaty, wolno toczącą się akcję, w której tak naprawdę obserwujemy przeżycia 2-3 bohaterów. Jednych znudzi, innych, tak jak mnie, może wciągnąć...


Brak komentarzy:

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga

Wystąpił błąd w tym gadżecie.