
I znowu po latach ogląda się ten film z podobnymi emocjami, chociaż trzeba przyznać, że próbę czasu chyba jednak bardziej wytrzymała pierwsza część - Obcy - 8. pasażer Nostromo. Tam mniej postawiono na sceny, które dzisiaj dałoby się o wiele lepiej zrobić niż ponad 30 lat temu. W Obcym - decydującym starciu tych scen, które można byłoby pokazać znacznie lepiej jest więcej.