Pisałem już na Horrorowisku o filmach i serialach, które pod płaszczykiem gatunku próbują opowiadać coś więcej o świecie, strachu i mechanizmach władzy. "Czarna śmierć" (Polska 2025) idealnie wpisuje się w ten nurt – i to jest jej największa siła.
To serial, który bierze na warsztat epidemię czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku, ale ani przez moment nie zamyka się w rekonstrukcji historycznej. Wręcz przeciwnie: od pierwszych odcinków widać ambicję, by opowiedzieć historię choroby jako elementu większej, międzynarodowej układanki. I tu twórcy wykonują ruch ryzykowny, ale bardzo ciekawy – łącząc lokalny dramat z globalnym napięciem zimnej wojny.
