Są takie seanse, które aż proszą się o duży ekran, ciemną salę i ciszę, która potęguje napięcie. I są też takie, które nawet w domowym zaciszu nie potrafią tego napięcia zbudować. Niestety, „Morderczy żywioł” (Thrash Australia, USA 2026) należy do tej drugiej kategorii. Oglądany na Netflix, zamiast wciągnąć – raczej rozpraszał.
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whitney Peak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whitney Peak. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 kwietnia 2026
Morderczy żywioł na Netflixie – horror do zapomnieni
Etykiety:
2026,
Adam Dunn,
Alyla Browne,
Andrew Lees,
Chai Hansen,
Dante Ubaldi,
Djimon Hounsou,
horror,
Matt Nable,
Morderczy żywioł,
Netflix,
Phoebe Dynevor,
rekiny,
Sami Afuni,
Stacy Clausen,
Thrash,
Tommy Wirkola,
Tyler Coppin,
Whitney Peak
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(31)
-
▼
kwietnia
(6)
- Morderczy żywioł na Netflixie – horror do zapomnieni
- Serce gór plus Węże 2026 = niezapomniany wieczór w...
- Klangor 2 – dobry, mroczny powrót, który nie daje ...
- Pełna kinowa sala, cisza i niepokój. "Matka Joanna...
- Między literaturą a rzeczywistością. "Zamęt” Vince...
- Śleboda: mrok podhalańskich tajemnic
-
▼
kwietnia
(6)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)
