Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melodramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melodramat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

Powrót Znachora

Klasycznego "Znachora" kątem oka oglądałem wiele razy, jednak nie angażując się zbytnio w oglądanie i przeżywanie opowieści o profesorze Wilczurze, który traci pamięć po napadzie i żyje skromnie na wsi. Nie ciągnęło mnie też więc by zobaczyć nową wersję "Znachora" (Polska 2023), w reżyserii Michała Gazdy, z Leszkiem Lichotą w roli głównej. 

Ostatecznie jednak skusiłem się i muszę przyznać, że jest to naprawdę bardzo dobra produkcja. Daje dużo emocji i wzruszeń. Bardzo dobrze nakręcona, z dobrymi rolami aktorskimi,  Reżyser podjął się nie lada wyzwania, próbując przełożyć na język współczesnego kina klasykę polskiej literatury autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza i klasyczny film. I muszę przyznać, że udało mu się to znakomicie.

środa, 23 października 2024

"Wrooklyn Zoo". Nowy świetny film Krzysztofa Skoniecznego z Wrocławiem w tle

Jak to już Piszpunt napisał - jeśli jakiś film zaczyna się od kawałka Moskwy, to nie może być zły. Oczywiście, oczywiście może. Ale na pewno ma dodatkowego plusika na wejściu. Zwiastun filmu "Wrooklyn Zoo" Krzysztofa Skoniecznego z utworem Zdechłego Osy zdecydowanie mnie zachęcił, więc dwa dni po premierze popędziłem do kina. 

Początkowo do kina wybierałem się w sobotę, ale nie wyszło, więc już w niedzielę musiało się udać. W ostatniej chwili docieram do warszawskiego Iluzjonu, patrzę a przed salą wielka kolejka. Kurczę - myślę - biletów już pewnie nie będzie. Ale podbiegam do kasy, proszę o wejściówkę i jest! Kieruję się do kolejki, ale Pani z kasy woła - ten film gramy w tej mniejszej. I tu zdziwienie, ale też zadowolenie, bo bardzo lubię "Małą czarną".

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga