środa, 26 grudnia 2012

Horror w Czarnobylu

Pomysł świetny - horror (Chernobyl Diaries USA 2012), którego akcja toczy się w Czarnobylu. Miejsc skażone po awarii w elektrowni atomowej wydaje się doskonałym miejscem dla filmu grozy. 

Aż dziw, że nikt wcześniej na ten pomysł nie wpadł (przynajmniej ja o tym nic nie wiem). Dopiero twórcy Paranormal Activity postanowili wysłać swoich bohaterów - młodych turystów z USA w rejon elektrowni atomowej w Czarnobylu. Amerykanów zabiera do wymarłego Prypecia (miasta koło elektrowni) były ukraiński żołnierz Uri (Dimitri Diatchenko - Diary of Lawson Oxford), który dorabia sobie wożąc turystów w to przerażające miejsce. Tam czeka na nich horda zmutowanych dziwolągów.

piątek, 21 grudnia 2012

Wciągający Obłędy

Ten film jakoś mi umknął i dopiero teraz miałem okazję go zobaczyć. Trzeba przyznać, że The Jacket (USA 2005) to świetne kino.

Właściwie żeby nie zepsuć oglądania nie powinienem pisać właściwie nic. Jeżeli wspomnę, że ten film będzie podobał się miłośnikom Efektu Motyla to chyba wszystko będzie jasne. Bohaterem filmu, którego reżyserem jest John Maybury, jest żołnierz ciężko ranny w Iraku (Adrien Brody - Osada, King Kong, Istota, Predators), który po powrocie do USA zostaje oskarżony o zabójstwo policjanta i trafia do zakładu dla psychicznie chorych. Miejscowi lekarze postanawiają poddać go eksperymentalnej metodzie leczenia. Prowadzi je dr Becker (Kris Kristofferson - Blade Wieczny łowca I - III, Planeta małp, Detox).

wtorek, 18 grudnia 2012

Immortals. Bogowie i Herosi warci obejrzenia

Mam słabość do filmów historycznych, zwłaszcza tych bardzo dobrze zrobionych. Staram się więc je też opisywać na tym blogu mimo, że to nie są horrory. 

Immortals (USA 2011) oczywiście powstał w technice HD, ale w telewizorze już tego nie widać. I dobrze bo nie przepadam za 3D. Oczy bolą, a efekty nie robią takiego wrażenia jak zapewne chcą twórcy. Film wyreżyserował Tarsem Singh (znany z Celi, Królewny Śnieżki i Westworld), a wyreżyserowali Vlas i Charley Parlapanides.
I znowu ludzie muszą stanąć w walce o swoją przyszłość. Grozi im zagłada bo zły król Hyperion (w tej roli świetny Mickey Rourke - Zamroczenie, Harry Angel, Zabójcze karaluchy, Sin City - miasto grzechu, Iron Man 2) postanawia obudzić Tytanów i zemścić się na bogach, którzy nie uratowali jego rodziny.

niedziela, 18 listopada 2012

Zabójczy Roznosiciel

Mało jest takich filmów, że nie wiadomo co po ich obejrzeniu napisać. Tak właśnie jest z Roznosicielem (Rosewood Lane USA 2011)...

Film jest schematyczny od samego początku do końca. Pani psycholog Sony Blake (Rose MacGowan  - Krzyk, Odwieczny wróg, Grindhouse: Planet Terror, Death Proof, Dead Awake, Conan Barbarzyńca 3D) przyjeżdża do rodzinnego domu po śmierci swojego ojca, który w dzieciństwie się nad nią znęcał. Sąsiad ostrzega ją przed miejscowym roznosicielem prasy Derekiem (Daniel Ross Owens - The Final). Szybko Derek daje się we znaki Sony, jednak policja, a szczególnie detektyw Briggs (Ray Wise - Ludzie - Koty, Potwór z bagien, Robocop, Szczelina, Smakosz 2, Nieodebrane połączenia), nie wierzy w jej zgłoszenia, nie wierzy jej też jej b. chłopak - prokurator Tanner (koszmarny w tej roli Sonny Marineli - NYPD 2069). Jedyna osoba, która ją wspiera to jej koleżanka z radia (Lauren Venez). Wszyscy muszą skończyć źle...

czwartek, 15 listopada 2012

poniedziałek, 5 listopada 2012

Kolejna porażka Mastertona

Mam słabość do Grahama Mastertona. Z łezką w oku wspominam jego książki, które zaczęły wychodzić w Polsce na przełomie lat 80 i 90...

Manitou, Dżin i parę innych tytułów robiło wtedy wrażenie. Teraz niestety prawie każda książka to porażka. Tak jest też z "Nocą Gargulców" (Night of the Gargoyles Rebis 2011). Marna historyjka o naukowcu, który odtwarza mitycznego ptaka - Feniksa i o jeszcze jednym - Niemcu, który przywraca życie Gargulcom. A te gargulce z kolei atakują i mordują ludzi....

Jeżeli nie jesteście fanatykami Mastertona to możecie spokojnie odpuścić sobie tę książkę...

 

sobota, 27 października 2012

Znowu opętanie. Znowu przerażające egzorcyzmy!

Kolejny rewelacyjny film o egzorcyzmach. Muszę przyznać, że oglądając "Exorcismus: opętanie Amy Evans" (Posesion de Emma Evans Hiszpania 2010) przechodziły mnie ciary.

Reżyser Manuel Carballo (scenariusz napisał David Munoz - Kręgosłup diabła, Obcy w Manases) przedstawia nam opowieść o opętaniu 15-to letniej dziewczynki (w tej roli Sophie Vavasseur - Resident Evil 2). Amy którejś nocy wraca pijana do domu. Po awanturze z matką postanawia wezwać diabła i poprosić go o... Brzmi nieco naiwnie, ale sceny opętania w tym filmie robią naprawdę niesamowite wrażenie. Tym bardziej jeśli wierzyć, że opętania przez diabła są czymś realnym i prawdziwym. A tego przecież uczy wiara Kościoła Katolickiego, w którym te sprawy są traktowane bardzo poważnie, a liczba egzorcystów stale rośnie. Jeżeli więc uznajemy się za wierzących musimy wierzyć w to, że takie opętania się zdarzają. A wtedy zupełnie inaczej spoglądamy na takie filmy. Nawet jeżeli są naiwne i nie przypominają prawdziwych egzorcyzmów. A Wy wierzycie? 

Ostrzegam przed Krwiożerczymi pająkami!

Piątek wieczór, puste mieszkanie, jest ciemno. Na ekranie telewizora coraz więcej coraz większych pająków! Temperatura spada, mój palec niebezpiecznie krąży wokół przycisku stop. Pilot wcelowany jest w telewizor! 

Nagle decyduję się na krok ostateczny. To co mi się zdarza niezmiernie rzadko. Jest 16 minuta filmu Krwiożercze pająki (Camel Spiders USA 2011). Nagle mózg wysyła krótki komunikat - DOOOŚĆ!
Błyskawicznie uruchamiam palec i... robi się ciemno! Dostaję jeszcze jeden komunikat - ostrzeż ludzkość przed filmem Jima Wynorskiego (twórcy m.in. Robotów śmierci, Łowców Śmierci 2, Powrotu potwora z bagien, Nocnego koszmaru, Vampirelli, trzech części  parodii Blair Witch Project - Bare Wench Project, Masakry cheeleaderek, Klątwy Komodo, Domu na lubieżnym wzgórzu, Zjadacza kości, Vampire in Vegas)!

poniedziałek, 22 października 2012

Po co oglądać Doom?

Zapewne Ci co chcieli to już Doom (USA 2005) obejrzeli. Inni pewnie nie chcieli... A może potrzebują zachęty? Ode mnie jej nie dostaną...

W latach 90. byłem maniakiem m.in. Doom, wiele nocy zerwałem strzelając jak oszalały do potworów by wypełnić zadanie. Jednak fascynacja tego typu grami szybko wygasła. Może dlatego też gdy reżyser Andrzej Bartkowiak (Street Fighter) postanowił przenieść tę grę na ekran kinowy to jakoś mnie nie zachęciło to do pójścia do kina. I jak się okazało po 7 latach nic nie straciłem 8-)

Teraz jednak postanowiłem skorzystać z wolnej chwili i obejrzeć ten film. Jedno trzeba przyznać - można w ten sposób spędzić 1,5 godziny bezmyślnie patrząc się w telewizor, przy szybko upływającym czasie.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga