Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Earl Jones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Earl Jones. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2026

Conan Barbarzyńca - film, który wychował pokolenie VHS

Są filmy, które ogląda się pierwszy raz. I są takie, które się pamięta – zapachem starej kasety VHS, trzaskiem magnetowidu i tym charakterystycznym uczuciem, że obcuje się z czymś większym niż zwykła opowieść. Conan Barbarzyńca (Conan the Barbarian USA 1982) należy właśnie do tej drugiej kategorii.

To nie jest kino, które próbuje się przypodobać widzowi. Ono od pierwszych minut narzuca własne tempo, własny rytm i – co dziś rzadkie – własną powagę. Już otwarcie, z młodym Conanem patrzącym na śmierć swoich rodziców i zagładę wioski, ustawia wszystko. Tu nie będzie żartów, tu nie będzie mrugania okiem. Będzie zemsta.

wtorek, 30 października 2018

Egzorcysta 2: Demon nie odpuszcza Regan

Przez wiele lat uważałem, że druga część Egzorcysty (Exorcist II: Heretic USA 1977) jest słaba. Tak ją zapamiętałem z lat 90. Seans sprzed kilku dni zmienił moje zdanie na temat filmu Johna Boormana (Wieki ciemne, Zardoz).

Kontynuacja słynnego, kultowego Egzorcysty jest naprawdę dobra. Przenosimy się o kilkanaście lat do przodu. Opętana w dzieciństwie Regan (Linda Blair - Krzyk, Piekielna noc, Egzorcysta 2 i 1/2, Producenci potworów, Odmrożeńcy, Czarna magia, Obcy w naszym domu, Egzorcysta) znowu staje oko w oko z demonem, który ją w przeszłości opętał.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga