To książka, którą bardzo łatwo byłoby potraktować jak kolejną publikację o piłce nożnej. O stadionie, kibicach, wynikach i klubowej historii. Fabian Balicki idzie jednak w zupełnie innym kierunku. "Więcej niż piłka nożna. St. Pauli jest tą możliwością" (Wydawnictwo Poligraf 2015) to opowieść o klubie, który od dawna udowadnia, że futbol może być czymś znacznie większym niż dziewięćdziesiąt minut na murawie.
Od lat kibicuję St. Pauli. To jeden z tych klubów, których nie wybiera się dlatego, że seryjnie zdobywają trofea. Wybiera się go ze względu na wartości, atmosferę i przekonanie, że piłka nożna wciąż może być blisko ludzi. Paradoksalnie książkę Balickiego miałem na półce od lat. Co jakiś czas spoglądałem na grzbiet, obiecując sobie, że "już niedługo". Jak to zwykle bywa – zawsze znajdowało się coś pilniejszego. Dopiero tegoroczne wakacje w hiszpańskim Xeraco sprawiły, że w końcu po nią sięgnąłem. I dziś mogę tylko żałować, że zrobiłem to tak późno.
Autor bardzo sprawnie prowadzi czytelnika przez historię hamburskiego klubu. Opowiada o jego narodzinach, kolejnych etapach rozwoju i przemianach, ale najważniejsze jest to, że nie zamienia książki w kronikę wyników i tabel ligowych. To przede wszystkim opowieść o ludziach. O kibicach, którzy stworzyli fenomen St. Pauli, o walce z rasizmem, homofobią i wszelkimi formami wykluczenia, o antyfaszystowskiej tożsamości oraz o przekonaniu, że stadion może być miejscem otwartym dla każdego.
Balicki nie idealizuje swojego bohatera. Pokazuje również momenty trudne, wewnętrzne spory czy dylematy związane z komercjalizacją futbolu. Dzięki temu książka nie brzmi jak laurka, lecz jak rzetelny reportaż, w którym jest miejsce zarówno na zachwyt, jak i na krytyczne spojrzenie. To szczególnie cenne, bo łatwo byłoby ulec pokusie budowania mitu St. Pauli jako klubu bez skazy.
Największą siłą tej książki jest jednak pokazanie, że futbol może być narzędziem budowania wspólnoty. W czasach, gdy wiele klubów przypomina globalne korporacje, St. Pauli wciąż próbuje zachować swoją tożsamość. Oczywiście także ono musi funkcjonować w świecie wielkich pieniędzy, sponsorów i biznesowych decyzji, ale autor dobrze pokazuje, dlaczego mimo tych kompromisów klub z Millerntor wciąż pozostaje symbolem czegoś więcej.
Styl Fabiana Balickiego również zasługuje na pochwałę. Pisze lekko, osobiście, bez zbędnego akademickiego zadęcia, a jednocześnie widać, że doskonale zna temat. Książkę czyta się płynnie, nawet jeśli ktoś nie śledzi na co dzień niemieckiej piłki. Dla kibiców St. Pauli będzie to podróż przez dobrze znane historie, wzbogacona o mnóstwo ciekawostek i kontekstów. Dla pozostałych może okazać się zaskakującym odkryciem, że klub piłkarski może być ważnym elementem kultury i życia społecznego.
Jako wieloletni sympatyk St. Pauli znajdowałem tu wiele rzeczy, które znałem wcześniej, ale równie często łapałem się na tym, że autor odkrywa przede mną nowe wątki i pozwala lepiej zrozumieć, skąd wziął się fenomen klubu z Hamburga. To właśnie dlatego żałuję, że ta książka tyle lat czekała na półce.
Więcej niż piłka nożna. St. Pauli jest tą możliwością nie jest książką wyłącznie dla kibiców. To opowieść o tym, że sport może nieść idee, budować wspólnotę i przypominać, iż czasem najważniejsze rzeczy dzieją się nie na boisku, ale na trybunach i poza stadionem. Jeśli ktoś chce zrozumieć, dlaczego St. Pauli dla jednych jest tylko klubem piłkarskim, a dla innych niemal sposobem patrzenia na świat, trudno o lepszą lekturę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz