Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob Scipio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob Scipio. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2026

Pasażer – recenzja. Koszmar, który jedzie za tobą

Nie wiem, czy gdybym obejrzał „Pasażera” (Passenger USA 2026) w domu, zrobiłby na mnie równie duże wrażenie. Wiem natomiast jedno – w kinie ten film działa znakomicie. Ciemna sala, wielki ekran i dźwięk otaczający widza z każdej strony sprawiają, że bardzo łatwo wejść w ten świat. A gdy już się w nim znajdziemy, André Øvredal skutecznie przypomina nam, że czasem największy strach czai się nie w nawiedzonym domu czy opuszczonym szpitalu, ale na zwykłej drodze.

środa, 1 grudnia 2021

Bad Boys For Life: Twardziele na emeryturze

Lubię od czasu do czasu zobaczyć jakąś sensację, sceptycznie, podchodziłem do kontynuacji Bad Boy sprzed lat, ale ostatecznie zdecydowałem się, na zobaczenie trzeciej części - Bad Boy For Life (USA 2020). Obciachu nie było, trochę nudno, ale cieszy, że główni bohaterowie mają duży dystans do siebie i nie traktują siebie po latach zbyt poważnie. 

Film rozpoczyna się od ucieczki Isabel Aretas (Kate del Castillo - Visitantes) - baronowej meksykańskiego kartelu narkotykowego, a raczej żony zabitego barona, z więzienia. Kobieta jest żądna zemsty i zleca swojemu synowi Armando (Jacob Scipio) przejęcie interesów ojca i zabicie wszystkich tych, którzy przyczynili się do jego śmierci oraz jej uwięzienia.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga