Lubię książki, które oprócz dobrej historii zostawiają czytelnika z niepokojem. Nie takim tanim, wynikającym z brutalności czy epatowania przemocą, ale z refleksji, że świat przedstawiony na kartach powieści wcale nie musi być aż tak odległy od rzeczywistości. Tak właśnie miałem podczas lektury „Odwetu” Vincenta V. Severskiego (Czarna owca 2019).
To jedna z tych książek, które pochłania się błyskawicznie. Autor doskonale wie, jak budować napięcie, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy pozwolić czytelnikowi na chwilę oddechu. Efekt jest taki, że kolejne rozdziały znikają w tempie, które zawsze jest najlepszą rekomendacją dla powieści sensacyjnej.
