Zagubiony telefon (Seumateuponeul tteoreotteuryeosseul ppuninde Korea Południowa 2023) to jeden z tych thrillerów, które nie odkrywają Ameryki, ale potrafią skutecznie przykuć do ekranu. Fabuła bywa momentami infantylna, niektóre decyzje bohaterów trudno uznać za logiczne, a scenariusz miejscami idzie na skróty. Mimo to film ogląda się z zaskakującą przyjemnością, bo dobrze buduje napięcie i sprawia, że przez cały czas chce się wiedzieć, co wydarzy się za chwilę.
Największą zaletą jest pokazanie, jak bardzo nasze życie uzależniło się od nowoczesnych technologii. Smartfon to dziś nie tylko telefon, ale także portfel, klucze do domu, zdjęcia, kontakty, historia życia i dostęp do kont bankowych. Film w przerysowany sposób, ale całkiem skutecznie uświadamia, jak łatwo utrata jednego urządzenia może zamienić codzienność w koszmar.
Seans obejrzałem z moim 14-letnim synem Filipem, który sam znalazł ten tytuł na Netflix. To był dobry wybór. Film okazał się na tyle wciągający, że obaj obejrzeliśmy go do końca bez zerknięcia w telefon – co w przypadku historii o smartfonach jest chyba najlepszym możliwym komplementem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz