Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georgina Campbell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georgina Campbell. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2026

„Skażenie” – ani nie straszy, ani nie śmieszy

Jest wiele filmów, które ogląda się z myślą: „to już było”. Są też takie, przy których człowiek zaczyna się zastanawiać, ile razy można jeszcze wykorzystać ten sam pomysł. „Skażenie” (Cold Storage Francja, USA, Wielka Brytania 2026) Jonny'ego Campbella należy niestety do tej drugiej kategorii.

Punkt wyjścia jest całkiem obiecujący. W opuszczonym wojskowym laboratorium przez dziesięciolecia przechowywany jest niezwykle groźny, mutujący mikroorganizm. Obiekt zostaje jednak przekształcony w magazyn, a wzrost temperatury powoduje, że zamrożone zagrożenie budzi się do życia. Śmiertelny grzyb zaczyna się rozprzestrzeniać, a z jego powstrzymaniem muszą poradzić sobie dwójka pracowników magazynu oraz były specjalista od bioterroryzmu. I oczywiście od ich powodzenia zależy los zdecydowanie większej części ludzkości.

sobota, 22 czerwca 2024

The Watchers: uważaj na siebie w gęstym lesie

28-letnia kobieta, pracująca w sklepie zoologicznym, gdzieś w Irlandii, musi przewieźć do klienta papugę. Mina wsiada do auta, a droga do Belfastu wiedzie m.in. przez gęsty las, w środku którego wysiada radio, mapa i telefon... Tak się zaczyna nowy horror The Watchers Ishany Shyamalan. 

Ishana Shyamalan to córka słynnego twórcy horrorów M. Nighta Shyamalana, z którym pracowała przy serialu Servant. Ciekawe, w którym kierunku pójdzie jej twórczość, ale The Watchers jest całkiem, całkiem niezły i bardzo mroczny. Trochę przypominający "Osadę" jej ojca.

piątek, 21 lipca 2023

Nie otwieraj oczu w Barcelonie

Spodziewałem się zdecydowanie czegoś lepszego. Niby Nie otwieraj oczu: Barcelona (Bird Box Barcelona Hiszpania 2023) ogląda się całkiem nieźle, ale twórcy zbytnio nie rozwijają wersji filmu z Sandrą Bullock z 2018 roku. I tym razem mamy garstkę ludzi, którzy zrobią wszystko żeby przeżyć. A przede wszystkim nie mogą otwierać oczu...

Muszę przyznać, że początek filmu, kiedy widzimy zniszczoną po kataklizmie Barcelonę, robi niezłe wrażenie. Ale tylko na początku, kiedy widzimy budowle - symbole stolicy Katalonii, między innymi Sagradę Familię, ale później widzimy już ulice, które właściwie mogą się znajdować w każdym innym hiszpańskim (i nie tylko) mieście i miasteczku.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga