Przyznam szczerze – nie spodziewałem się po tej wersji „Wojny światów” (War of the Worlds Niemcy, USA 2025) sprzed dwóch lat absolutnie niczego. Klasyczna powieść H.G. Wellsa doczekała się już wielu ekranizacji, z których najbardziej pamiętana pozostaje widowiskowa wersja Stevena Spielberga z Tomem Cruise'em. Tym razem twórcy poszli jednak w zupełnie innym kierunku. Powstał film kameralny, opowiedziany niemal wyłącznie za pomocą ekranów komputerów, telefonów i monitoringu. Brzmi ciekawie. Efekt końcowy jest już znacznie mniej imponujący.
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna światów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna światów. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 lipca 2026
Wojna światów (2025) – infantylna rozrywka na jeden wieczór
Etykiety:
2025,
Andrea Savage,
Clark Gregg,
Devon Bostick,
Eva Longoria,
filmy SF,
H.G. Wells,
Henry Hunter Hall,
Ice Cube,
Iman Benson,
Kenny Golde,
Marc Hyman,
Michael O'Neill,
Nicole Pulliam,
Rich Lee,
War of the Worlds,
Wojna światów
czwartek, 14 kwietnia 2022
Wojna światów. Kosmiczne stwory czekały na inwazję setki lat?
Ten dzień kiedyś musiał nastąpić. W jednym z amerykańskich miasteczek spod ziemi wychodzą kosmiczne trójnogi i atakują ludzi. To krótkie streszczenie filmu "Wojna światów" (War of the Worlds USA 2005) powstałego na podstawie opowiadania H.G. Wellsa pod tym samym tytułem.
To jedna z moich ulubionych pozycji SF. Oglądałem już ten film wiele razy, ale dopiero dzisiaj, po seansie z Synem, postanowiłem napisać kilka zdań. "Wojny światów" nakręcił kultowy reżyser Steven Spielberg, znany chyba każdemu miłośnikowi kina, chociażby z filmów Raport Mniejszości, A.I. Sztuczna inteligencja,
Park Jurajski, Zaginiony świat: Park Jurajski, Hook, Niesamowite
historie, Strefa mroku, ET, Bliskie spotkania trzeciego stopnia, Szczęki czy Player One.
Etykiety:
2005,
Dakota Fanning,
David Koepp,
Josh Friedman,
Justin Chatwin,
Lenny Venito,
Miranda Otto,
Rick Gonzalez,
SF,
Steven Spielberg,
Tim Robbins,
Tom Cruise,
War of the Worlds,
Wojna światów,
Yul Vazquez
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(59)
-
▼
lipca
(8)
- Człowiek-ośmiornica – nostalgia z plastiku
- "Wirus elit" – świetny pomysł, który nie wytrzymał...
- Dlaczego St. Pauli jest wyjątkowe? W końcu przeczy...
- Wojna światów (2025) – infantylna rozrywka na jede...
- "Nabór” – thriller szpiegowski Severskiego, od któ...
- Konklawe - Watykan, tajemnice i walka o władzę. Re...
- Nie tylko muzyka. Recenzja książki „Nie będę stała...
- "Kresy szczerości” – ile można poświęcić w imię mi...
-
▼
lipca
(8)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)

