Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadie Sink. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadie Sink. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 sierpnia 2026

Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy, niż się spodziewałem

Nie ukrywam – na „Spider-Mana: Całkiem nowy dzień” (Spider-Man: Brand New Day USA 2026) szedłem bez wielkich oczekiwań. Po kolejnych filmach, serialach, spin-offach i całym tym pajęczym multiwersum można już mieć wrażenie, że Marvel wycisnął z człowieka-pająka wszystko, co się dało. A jednak tym razem zostałem całkiem przyjemnie zaskoczony.

Bo „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” podobał mi się bardziej, niż się spodziewałem.

piątek, 6 marca 2020

Niezły horror z Netflixa: Eli

Pozytywnie zaskoczony jestem Eli (USA 2019). Podchodziłem do niego dosyć sceptycznie i sporo czasu minęło zanim obejrzałem dostępny na Netflix horror Ciarana Foya, znanego m.in. z Sinister, Sinister 2, Citadel, Hotel Darklight, The Wilding. I spodobał mi się!

Film opowiada o młodym chłopcu, cierpiącym na groźną chorobę, która nie pozwala mu na styczność ze światem zewnętrznym. Rodzice Eliego (Charlie Shotwell) znajdują dla niego lekarkę, która przeprowadzi eksperymentalne leczenie. 11-latek trafia do kliniki mieszczącej się w wielkim domu, który już sam w sobie robi spore wrażenie.

sobota, 17 sierpnia 2019

Wielki powrót Stranger Things [sezon 3]

Trzeba przyznać, że sezon trzeci serialu Stranger Things (USA 2019) jest bardzo dobry. Początek trochę jeszcze mało interesujący, trochę nudny, ale później już kolejne odcinki ogląda się z wielką przyjemnością. 

Oczywiście temat mógł być tylko jeden - do miasteczka naszych bohaterów znowu wraca prześladujący ich koszmar - łupieżca umysłów. Akcja toczy się znowu w latach 80. (dokładnie w 1985), nasi bohaterowie, którzy są coraz starsi i nie są to już dzieciaki jak w pierwszym sezonie, obawiają się inwazji Rosjan i mają swoje problemy. Pojawiają się miłości. W miasteczku staje pierwszy wielki supermarket.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga