Nie ukrywam – na „Spider-Mana: Całkiem nowy dzień” (Spider-Man: Brand New Day USA 2026) szedłem bez wielkich oczekiwań. Po kolejnych filmach, serialach, spin-offach i całym tym pajęczym multiwersum można już mieć wrażenie, że Marvel wycisnął z człowieka-pająka wszystko, co się dało. A jednak tym razem zostałem całkiem przyjemnie zaskoczony.
Bo „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” podobał mi się bardziej, niż się spodziewałem.


