Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mike Hodges. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mike Hodges. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2026

„Omen II” po latach. Film, który kiedyś mnie rozczarował, dziś bardzo się podoba

Są filmy, które odbiera się zupełnie inaczej po latach. Nie dlatego, że się zmieniają, ale dlatego, że zmienia się widz. Tak właśnie było u mnie z „Omenem II” (Damien: Omen II USA 1978). Kiedy oglądałem ten film po raz pierwszy, wydawał mi się wyraźnie słabszy od znakomitego „Omenu” Richarda Donnera. Był mniej efektowny, wolniejszy i pozbawiony tego samego poczucia nieustannego zagrożenia. Pamiętałem go jako poprawną kontynuację, ale nic więcej.

Przy ponownym seansie odkryłem jednak film, który zaskoczył mnie bardziej, niż się spodziewałem.
„Omen II” z 1978 roku, wyreżyserowany przez Dona Taylora i Mike'a Hodgesa, nie próbuje kopiować pierwszej części. Zamiast kolejny raz opowiadać historię ludzi odkrywających prawdę o Antychryście, skupia się na samym Damienie.

poniedziałek, 22 sierpnia 2022

Filmy, które nie wytrzymały próby czasu: Czarna tęcza

Niestety Czarna tęcza (Black Rainbow Wielka Brytania 1989) nudzi. Trudno się ten film ogląda, nie wciąga, nie intryguje, nie straszy, aż dziwne, że nie porzuciłem seansu, tylko rozłożyłem na kilka dni...

Martha Travis (Rosanna Arquette - Ratched, Bunkier) udaje medium. Jej ojciec (Jason Robards - Nazajutrz) w kościołach organizuje spotkania dla wiernych, podczas, których rzekomo kobieta kontaktuje się z ich zmarłymi bliski. Ale po którymś z kolejnych spotkań okazuje się, że Martha nawiązuje kontakt z ludźmi, którzy dopiero umrą.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga