Są takie filmy, które po latach ogląda się przede wszystkim z sentymentu. I są też takie, które po latach okazują się jeszcze lepsze niż wtedy, kiedy powstały. „eXistenZ” Davida Cronenberga (Francja, Kanada, Wielka Brytania 1999) zdecydowanie zaliczam do tej drugiej kategorii. Obejrzany w Kinotece po raz kolejny zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. A nawet chyba większe niż kiedyś.
Cronenberg w 1999 roku zrobił film, który dzisiaj, w czasach wirtualnej rzeczywistości, gier coraz mocniej wchodzących w nasze życie i nieustannego pytania, co właściwie jest prawdziwe, brzmi zaskakująco aktualnie.
