Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Benioff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Benioff. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2026

„Gra o tron” – trzeci sezon. I co dalej?


Trzeci sezon „Gry o tron” (Game of Thrones USA, Wielka Brytania 2013) mam już za sobą. I chyba właśnie teraz zaczyna się mój problem z tym serialem. Bo trudno powiedzieć, że jest źle. Jest całkiem dobrze. Świat przedstawiony nadal robi wrażenie, intryg nie brakuje, bohaterów jest tylu, że czasami człowiek musi sobie przypomnieć, kto właściwie jest czyim bratem, ojcem, wujem albo wrogiem. A wszystko jest oczywiście znacznie bardziej skomplikowane, bo w Westeros rodzinne więzi mają dość osobliwy charakter.


Są świetne momenty, są zaskoczenia, są brutalne sceny i jest charakterystyczny dla „Gry o tron” brak gwarancji, że bohater, któremu zaczęliśmy kibicować, dotrwa do końca sezonu. To akurat zawsze działa. Tyle że… oglądałem trzeci sezon bez większych emocji. I to jest chyba najważniejsze. Nie miałem tego uczucia, że muszę włączyć kolejny odcinek, bo koniecznie chcę wiedzieć, co wydarzy się dalej.

piątek, 31 lipca 2026

Troja po 20 latach. Czy to wciąż najlepszy film o wojnie trojańskiej?

Są filmy historyczne, które z czasem tracą blask, bo efekty specjalne się starzeją, a sposób opowiadania przestaje odpowiadać współczesnym widzom. Są jednak i takie, które mimo upływu lat nadal ogląda się z autentyczną przyjemnością. Do tej drugiej grupy bez wątpienia należy „Troja” (Troy USA, Wielka Brytania, Malta 2004) Wolfganga Petersena.

To nie jest wierna ekranizacja „Iliady”. Twórcy świadomie uprościli wiele wątków, zrezygnowali z ingerencji bogów i skupili się przede wszystkim na ludziach – ich ambicjach, dumie, miłości oraz żądzy zemsty. Dzięki temu powstało widowisko bardziej realistyczne niż mitologiczne, ale jednocześnie niezwykle przystępne dla współczesnego widza.

środa, 10 sierpnia 2011

X-Men Geneza: Wolverine. Naprawdę dobry film

Kiedy zobaczyłem, że do kin wchodzi kolejny X-Men (X-Men Origins: Wolverine USA 2009) pomyślałem, że nie ma sensu iść. Mimo, że podobały mi się dwie pierwsze części to nie spodziewałem się niczego dobrego po tej produkcji. 

Cóż twórcy filmów już jakiś czas temu doszli do wniosku, że jak się nie da zrobić kontynuacji, ani nakręcić na nowo starego filmu, to można opowiedzieć to co się działo przed pierwszą częścią. Zresztą już tak pomyślano o Gwiezdnych wojen, kiedy okazał się po latach, że nie jest to pierwsza część, a ... czwarta. Reżyser Gavin Hood i scenarzyści: David Benioff (Troja) i Skip Woods (Hitman) opowiadają historię jednego z X-Menów: Rosomaka (Hugh Jackman - X-Men 1 i 2, Van Helsing, X-Men: Ostatni bastion, X-Men: pierwsza klasa, Stalowi giganci, Źródło) - człowieka z metalowymi szponami.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga