Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julie Christie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julie Christie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 lipca 2026

Troja po 20 latach. Czy to wciąż najlepszy film o wojnie trojańskiej?

Są filmy historyczne, które z czasem tracą blask, bo efekty specjalne się starzeją, a sposób opowiadania przestaje odpowiadać współczesnym widzom. Są jednak i takie, które mimo upływu lat nadal ogląda się z autentyczną przyjemnością. Do tej drugiej grupy bez wątpienia należy „Troja” (Troy USA, Wielka Brytania, Malta 2004) Wolfganga Petersena.

To nie jest wierna ekranizacja „Iliady”. Twórcy świadomie uprościli wiele wątków, zrezygnowali z ingerencji bogów i skupili się przede wszystkim na ludziach – ich ambicjach, dumie, miłości oraz żądzy zemsty. Dzięki temu powstało widowisko bardziej realistyczne niż mitologiczne, ale jednocześnie niezwykle przystępne dla współczesnego widza.

niedziela, 1 lutego 2009

Horrory sprzed lat dają radę!

Od nakręcenia Nie oglądaj się teraz minęło 26 lat, ale ogląda się ten film bardzo dobrze. Twórcom filmu udało się stworzyć świetny klimat. Pomogła w tym zabudowa Wenecji, gdzie toczy się akcja.

Bohaterami filmu, który powstał na podstawie książki Daphne Du Maurier "Don't look now" jest małżeństwo Baxterów. John i Laura tracą kilkuletnią córkę, która topi się w przydomowym stawie. Bardzo przejmująca scena, gdy John (świetny Donald Sutherland) siedząc w domu z żoną czuje niepokój, wybiega z domu i widzi w wodzie ciało córeczki...
Małżeństwo wyjeżdża do Wenecji, gdzie John zajmuje się odnową zabytków.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga