sobota, 22 sierpnia 2026

Ostatni dom – kiedy morze postanawia upomnieć się o swoje

Są takie filmy, których pomysł jest zdecydowanie ciekawszy niż jego realizacja. „Ostatni dom” (The Last House Francja, USA, Wielka Brytania 2026) Louisa Leterriera należy właśnie do tej kategorii, choć muszę przyznać, że przez sporą część seansu byłem naprawdę zaciekawiony. Netflix bierze rodzinę, zamyka ją we własnym domu i dorzuca do tego tajemnicze stworzenia z morza, które najwyraźniej postanowiły przypomnieć ludzkości, kto tak naprawdę był na tej planecie pierwszy.

czwartek, 20 sierpnia 2026

Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci

Kiedyś namiętnie czytałem Toma Clancy’ego. Jego powieści były dla mnie czymś więcej niż tylko sprawnie napisanymi thrillerami – miały klimat, szczegółowość i ten charakterystyczny techniczny realizm, który sprawiał, że człowiek naprawdę wchodził w świat szpiegów, agentów i wielkiej polityki. A Jack Ryan był jednym z moich ulubionych bohaterów.

Z czasem jednak Clancy zaczął bardziej produkować książki niż je pisać, a ja straciłem zainteresowanie kolejnymi tomami. Dlatego do filmu "Tom Clancy: Jack Ryan - Wojna duchów" (USA 2026 Jack Ryan: Ghost War) podchodziłem trochę z sentymentem, ale też z ostrożnością.

środa, 19 sierpnia 2026

„Wieczna wojna” – świetna opowieść antywojenna

Są takie komiksy, które po prostu dobrze się czyta. Są też takie, które zostają w głowie na długo. „Wieczna wojna” Joe Haldemana i Marvano (Egmont Polska 2009) zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Kolejny świetny komiks, który polecił mi mój kumpel Tomek. 

To naprawdę świetna, mocna i bardzo antywojenna opowieść. I chyba właśnie to zrobiło na mnie największe wrażenie. Bo pod efektowną historią science fiction kryje się coś znacznie ważniejszego – opowieść o bezsensie wojny, manipulowaniu ludźmi, posłuszeństwie wobec rozkazów i świecie, w którym kolejne pokolenia wysyła się na front, często nawet nie próbując odpowiedzieć na pytanie: po co?

wtorek, 18 sierpnia 2026

"Pułapka”, czyli kiedy polski serial kryminalny naprawdę potrafi wciągnąć

Nie będę udawał – jestem fanem polskich produkcji. Zawsze chętniej dam szansę rodzimemu serialowi niż kolejnej, często bardzo poprawnej, amerykańskiej produkcji zrobionej według instrukcji obsługi. Dlatego do „Pułapki”  (Polska 2018) podchodziłem z nastawieniem raczej życzliwym. I dobrze, bo dostałem kryminał, który może nie jest bez wad, ale potrafi wciągnąć.

Główną bohaterką jest Olga Sawicka, popularna autorka powieści kryminalnych. Po śmierci męża przeżywa twórczy i życiowy kryzys. Alkohol, papierosy, basen i pustka zamiast kolejnej książki. Wszystko zmienia się, kiedy Olga zainteresuje się historią nastoletniej Ewy Maj, wychowanki domu dziecka. Dziewczyna jest tajemnicza, zamknięta w sobie i wyraźnie coś ukrywa.

niedziela, 16 sierpnia 2026

Nie ma głupich. Przewidywalny Coben, którego czyta się świetnie

Harlan Coben wraca, a ja wracam do Cobena. I dobrze, bo po jakimś czasie przerwy znowu przypomniałem sobie, dlaczego tak dobrze czyta się jego książki.

„Nie ma głupich”
(Nobody's fool Wydawnictwo Albatros 20026) nie jest może powieścią, która wywróci do góry nogami moje spojrzenie na kryminał. Coben ma już swoje sprawdzone patenty i właściwie od początku można się domyślać, dokąd ta historia zmierza. Bywa przewidywalny, momentami nawet bardzo. Ale… zupełnie mi to nie przeszkadzało.

niedziela, 9 sierpnia 2026

Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy, niż się spodziewałem

Nie ukrywam – na „Spider-Mana: Całkiem nowy dzień” (Spider-Man: Brand New Day USA 2026) szedłem bez wielkich oczekiwań. Po kolejnych filmach, serialach, spin-offach i całym tym pajęczym multiwersum można już mieć wrażenie, że Marvel wycisnął z człowieka-pająka wszystko, co się dało. A jednak tym razem zostałem całkiem przyjemnie zaskoczony.

Bo „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” podobał mi się bardziej, niż się spodziewałem.

sobota, 8 sierpnia 2026

Czarne lustro – sezon 7. Przyszłość, która już puka do drzwi

 „Czarne lustro” ma tę nieprzyjemną właściwość, że po niektórych odcinkach człowiek zaczyna patrzeć na telefon, komputer czy nawet zwykłą kartę płatniczą z pewną podejrzliwością. Niby oglądamy science fiction, niby wydarzenia rozgrywają się w przyszłości, a jednak coraz częściej trudno oprzeć się wrażeniu, że Charlie Brooker nie tyle wymyśla przyszłość, ile po prostu bardzo uważnie przygląda się teraźniejszości.

Siódmy sezon (Black Mirror Wielka Brytania 2025) jest pod tym względem wyjątkowo mocny. Sześć historii, sześć różnych pomysłów, a wspólny mianownik pozostaje ten sam: technologia sama w sobie nie jest największym zagrożeniem. Największym zagrożeniem jest człowiek, który dostaje do ręki nowe narzędzie i natychmiast zaczyna zastanawiać się, jak można na nim zarobić.

piątek, 7 sierpnia 2026

Bruce Wszechmogący po latach – czy komedia z Jimem Carreyem nadal bawi?

 Są takie komedie, które w pamięci urastają do rangi arcydzieł. Pamięta się salwy śmiechu, kultowe sceny i przekonanie, że kiedyś było po prostu zabawniej. Dlatego z pewną ciekawością wróciłem do "Bruce'a Wszechmogącego" (Bruce Almighty USA 2003), tym razem oglądając go z moim 14-letnim synem.

I muszę przyznać, że zderzenie wspomnień z rzeczywistością było interesujące.

niedziela, 2 sierpnia 2026

„Markiz” – Piotrowski znów nie bierze jeńców

Są takie książki, które trudno nazwać literaturą wybitną, a jednak pochłania się je z ogromną przyjemnością. Tak właśnie mam z serią Przemysława Piotrowskiego o Igorze Brudnym. „Markiza” (Czarna Owca 2026)dosłownie łyknąłem w kilka dni, a największym zaskoczeniem było dla mnie to, że... wcześniej przegapiłem poprzedni tom. Na szczęście autor prowadzi historię na tyle sprawnie, że szybko można odnaleźć się w fabule. Ciekawy jestem kiedy po niego pójdą platformy streamingowe. 

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga