Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Krasinski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Krasinski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2026

Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci

Kiedyś namiętnie czytałem Toma Clancy’ego. Jego powieści były dla mnie czymś więcej niż tylko sprawnie napisanymi thrillerami – miały klimat, szczegółowość i ten charakterystyczny techniczny realizm, który sprawiał, że człowiek naprawdę wchodził w świat szpiegów, agentów i wielkiej polityki. A Jack Ryan był jednym z moich ulubionych bohaterów.

Z czasem jednak Clancy zaczął bardziej produkować książki niż je pisać, a ja straciłem zainteresowanie kolejnymi tomami. Dlatego do filmu "Tom Clancy: Jack Ryan - Wojna duchów" (USA 2026 Jack Ryan: Ghost War) podchodziłem trochę z sentymentem, ale też z ostrożnością.

piątek, 13 maja 2022

Jest takie Ciche miejsce, gdzie każdy odgłos może oznaczać śmierć [kontynuacja]

Twórcom kontynuacji tego filmu trudno byłoby zaskoczyć jeszcze czymś widzów. Nowy pomysł zawarty w Cichym miejscu (czytaj recenzje), prowadzenie niemal całej akcji w absolutnej ciszy, spowodował, że trudno było wymyślić coś nowego. Ale ku mojemu zaskoczenie Ciche miejsce 2 (A Quiet Place Part II USA 2020) oglądało się bardzo dobrze. 

Film Johna Krasinskiego (Ciche miejsce) jest kontynuacją tego co się działo w pierwszej części. Mamy krótkie przypomnienie, jak doszło do tego, że małe amerykańskie miasteczko zostało zaatakowane przez kosmiczne stwory, reagujące jedynie na dźwięk i wracamy do kibicowania rodzinie Abbotów (już bez ojca w walce o przetrwanie). 

czwartek, 19 lipca 2018

Ciche miejsce. Pamiętaj, że nawet najmniejszy szmer może zabić....

Dziwny to film. Po przeczytaniu opisu Cichego miejsca (A Quiet Place USA 2018) nie byłem zbytnio zachęcony, ale sam film po prostu mnie zmiażdżył...

Film Johna Krasinskiego, który gra jednocześnie jedną z głównych ról i jest znany bardziej, jako aktor, opowiada o rodzinie Abbottów, która musi żyć w absolutnej ciszy. Każdy odgłos może, bowiem przywołać krwiożercze stwory (twórcy nie wyjaśniają ich pochodzenia, ale niewątpliwie muszą pochodzić z kosmosu). Abbotowie nie mówią do siebie, a jedynie posługują się językiem migowym.
Głosu używają jedynie w bezpośredniej bliskości wodospadu.

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga