Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2026. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2026. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2026

Ostatni dom – kiedy morze postanawia upomnieć się o swoje

Są takie filmy, których pomysł jest zdecydowanie ciekawszy niż jego realizacja. „Ostatni dom” (The Last House Francja, USA, Wielka Brytania 2026) Louisa Leterriera należy właśnie do tej kategorii, choć muszę przyznać, że przez sporą część seansu byłem naprawdę zaciekawiony. Netflix bierze rodzinę, zamyka ją we własnym domu i dorzuca do tego tajemnicze stworzenia z morza, które najwyraźniej postanowiły przypomnieć ludzkości, kto tak naprawdę był na tej planecie pierwszy.

czwartek, 20 sierpnia 2026

Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci

Kiedyś namiętnie czytałem Toma Clancy’ego. Jego powieści były dla mnie czymś więcej niż tylko sprawnie napisanymi thrillerami – miały klimat, szczegółowość i ten charakterystyczny techniczny realizm, który sprawiał, że człowiek naprawdę wchodził w świat szpiegów, agentów i wielkiej polityki. A Jack Ryan był jednym z moich ulubionych bohaterów.

Z czasem jednak Clancy zaczął bardziej produkować książki niż je pisać, a ja straciłem zainteresowanie kolejnymi tomami. Dlatego do filmu "Tom Clancy: Jack Ryan - Wojna duchów" (USA 2026 Jack Ryan: Ghost War) podchodziłem trochę z sentymentem, ale też z ostrożnością.

niedziela, 16 sierpnia 2026

Nie ma głupich. Przewidywalny Coben, którego czyta się świetnie

Harlan Coben wraca, a ja wracam do Cobena. I dobrze, bo po jakimś czasie przerwy znowu przypomniałem sobie, dlaczego tak dobrze czyta się jego książki.

„Nie ma głupich”
(Nobody's fool Wydawnictwo Albatros 20026) nie jest może powieścią, która wywróci do góry nogami moje spojrzenie na kryminał. Coben ma już swoje sprawdzone patenty i właściwie od początku można się domyślać, dokąd ta historia zmierza. Bywa przewidywalny, momentami nawet bardzo. Ale… zupełnie mi to nie przeszkadzało.

niedziela, 9 sierpnia 2026

Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy, niż się spodziewałem

Nie ukrywam – na „Spider-Mana: Całkiem nowy dzień” (Spider-Man: Brand New Day USA 2026) szedłem bez wielkich oczekiwań. Po kolejnych filmach, serialach, spin-offach i całym tym pajęczym multiwersum można już mieć wrażenie, że Marvel wycisnął z człowieka-pająka wszystko, co się dało. A jednak tym razem zostałem całkiem przyjemnie zaskoczony.

Bo „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” podobał mi się bardziej, niż się spodziewałem.

niedziela, 2 sierpnia 2026

„Markiz” – Piotrowski znów nie bierze jeńców

Są takie książki, które trudno nazwać literaturą wybitną, a jednak pochłania się je z ogromną przyjemnością. Tak właśnie mam z serią Przemysława Piotrowskiego o Igorze Brudnym. „Markiza” (Czarna Owca 2026)dosłownie łyknąłem w kilka dni, a największym zaskoczeniem było dla mnie to, że... wcześniej przegapiłem poprzedni tom. Na szczęście autor prowadzi historię na tyle sprawnie, że szybko można odnaleźć się w fabule. Ciekawy jestem kiedy po niego pójdą platformy streamingowe. 

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Kolory zła: Czerwień – mroczny kryminał, który wciąga bardziej, niż można się spodziewać

Po „Kolorach zła: Czerwień” miałem mieszane uczucia. Z jednej strony była świetna atmosfera i bardzo solidna obsada, z drugiej – pewien niedosyt, że z tak mocnego materiału można było wycisnąć jeszcze więcej. Dlatego do „Czerni” (Polska 2026) podchodziłem z ostrożnością. Tym większe było moje zaskoczenie, bo dostałem naprawdę dobrą, gęstą od emocji i tajemnic produkcję sensacyjną.

Prokurator Leopold Bilski zostaje przeniesiony z Trójmiasta do niewielkiej kaszubskiej miejscowości. Wkrótce znika chłopiec, a prowadzone śledztwo zaczyna niepokojąco przypominać zaginięcie sprzed lat. Szybko okazuje się, że w tej społeczności niemal każdy coś ukrywa. Dawne tragedie, zmowa milczenia i lokalne sekrety tworzą atmosferę, od której trudno się uwolnić.

piątek, 26 czerwca 2026

„Cichy front” – ważny temat, rozczarowujący dokument o niewidzialnej wojnie

Są takie filmy dokumentalne, które ogląda się z wypiekami na twarzy, bo odkrywają przed widzem kulisy niewidocznych na co dzień procesów i pozwalają lepiej zrozumieć świat. Są też takie, które dotykają tematów niezwykle ważnych, ale nie potrafią wykorzystać ich potencjału. Niestety, do tej drugiej kategorii zalicza się „Cichy front” (Polska 2026).

piątek, 19 czerwca 2026

Scary Movie wraca. Śmiałem się rzadziej, niż się spodziewałem

Do serii Scary Movie (Straszny film USA, Wielka Brytania 20026) mam spory sentyment. Na Horrorowisku pisałem już o innych częściach cyklu i zawsze traktowałem je jako ciekawy znak swoich czasów. Te filmy nie tylko parodiowały horrory, ale też wyśmiewały popkulturę, telewizję, reklamy i wszystko to, czym żyliśmy na początku XXI wieku.

Dlatego na nową odsłonę poszedłem do kina z mieszanką ciekawości i ostrożnego optymizmu.

Po seansie mam dość mieszane uczucia.

sobota, 13 czerwca 2026

Nowy horror Sama Raimiego zaskakuje. Recenzja filmu Send Help (2026)

Przyznam, że do „Send Help” (Pomocy USA 2026) podchodziłem z dużą ciekawością. Sam Raimi to przecież twórca, który od dekad udowadnia, że najlepiej czuje się tam, gdzie horror spotyka się z czarnym humorem. Twórca „Martwego zła”, „Armii ciemności” czy „Drag Me to Hell” tym razem zabiera nas na bezludną wyspę. Brzmi znajomo? Owszem. Ale tylko do pewnego momentu.

Punkt wyjścia jest prosty. Katastrofa lotnicza. Dwoje ocalałych. Linda Liddle i jej przełożony Bradley Preston trafiają na odciętą od świata wyspę, gdzie muszą walczyć o przetrwanie. Szybko okazuje się jednak, że natura nie jest ich największym problemem. Znacznie groźniejsze są wzajemne urazy, ambicje i narastająca psychologiczna wojna między bohaterami.

środa, 3 czerwca 2026

Pasażer – recenzja. Koszmar, który jedzie za tobą

Nie wiem, czy gdybym obejrzał „Pasażera” (Passenger USA 2026) w domu, zrobiłby na mnie równie duże wrażenie. Wiem natomiast jedno – w kinie ten film działa znakomicie. Ciemna sala, wielki ekran i dźwięk otaczający widza z każdej strony sprawiają, że bardzo łatwo wejść w ten świat. A gdy już się w nim znajdziemy, André Øvredal skutecznie przypomina nam, że czasem największy strach czai się nie w nawiedzonym domu czy opuszczonym szpitalu, ale na zwykłej drodze.

czwartek, 21 maja 2026

Godzilla wraca w wielkim stylu. Drugi sezon „Monarch”

Kiedy kilka lat temu Monarch: Legacy of Monsters startował jako serialowy dodatek do MonsterVerse (Monarch: Dziedzictwo potworów sezon 2 USA, Japonia 2026), miałem sporo obaw. Kino o Godzilli od dawna cierpi na tę samą chorobę: ludzie gadają godzinami, a wielki jaszczur pojawia się na chwilę, żeby coś rozwalić i zniknąć za chmurą pyłu. Tymczasem drugi sezon nie tylko rozwija świat potworów, ale wreszcie zaczyna rozumieć, dlaczego widzowie kochają Godzillę od czasów japońskich filmów studia Toho Co., Ltd.

sobota, 2 maja 2026

Mumia Lee Cronina – horror, który zrywa z tradycją

Są takie powroty, które z definicji nie powinny się wydarzyć. Nowa The Mummy (Mumia: Film Lee Cronina USA, Irlandia 2026) opowiada właśnie o takim powrocie – i robi to w sposób, który bardziej uwiera niż daje czystą rozrywkę. To już nie jest przygodowa pocztówka z Egiptu, tylko historia, która wchodzi do domu, siada przy stole i zaczyna psuć powietrze.

Punktem wyjścia jest sytuacja niemal reporterska: dziewczynka znika z domu podczas pobytu w Egipcie, by po latach wrócić do rodziny. Problem w tym, że wraca ktoś inny. Coś innego. I od tej chwili wszystko zaczyna się rozjeżdżać – relacje, emocje, poczucie bezpieczeństwa. Ten film nie opowiada o odkrywaniu starożytnej klątwy, tylko o tym, co się dzieje, kiedy ta klątwa przychodzi do ciebie i zamieszkuje pod jednym dachem.

czwartek, 23 kwietnia 2026

Morderczy żywioł na Netflixie – horror do zapomnienia

Są takie seanse, które aż proszą się o duży ekran, ciemną salę i ciszę, która potęguje napięcie. I są też takie, które nawet w domowym zaciszu nie potrafią tego napięcia zbudować. Niestety, „Morderczy żywioł” (Thrash Australia, USA 2026) należy do tej drugiej kategorii. Oglądany na Netflix, zamiast wciągnąć – raczej rozpraszał.

wtorek, 14 kwietnia 2026

Klangor 2 – dobry, mroczny powrót, który nie daje łatwych odpowiedzi

Powrót do Świnoujścia po kilku latach nie jest sentymentalną podróżą. To raczej wejście w ten sam świat, tylko jeszcze bardziej wychłodzony, bardziej obojętny, jakby ktoś przykręcił temperaturę emocji i zostawił bohaterów samych sobie. 

Drugi sezon Klangoru (Polska 2026) nie udaje, że chce być kontynuacją w klasycznym sensie. To raczej nowa historia w tym samym miejscu – z innymi bohaterami, innym ciężarem i innym środkiem ciężkości. Twórcy świadomie odcinają się od pierwszej serii i robią coś na kształt antologii. Ryzykowny ruch, ale przynajmniej uczciwy.

niedziela, 23 marca 2025

Przesmyk - świetny polski serial szpiegowski

Ten serial to prawdziwa petarda! Nie jakieś tam pitu-pitu, tylko mocna, szpiegowska jazda bez trzymanki, która wciąga do ostatniego odcinka. Jeśli lubicie dobre thrillery polityczne, gdzie napięcie trzyma za gardło to "Przesmyk” (Polska 2025) jest dla Was. 

Szukaj na tym blogu

Archiwum bloga