Nie wiem, czy gdybym obejrzał „Pasażera” (Passenger USA 2026) w domu, zrobiłby na mnie równie duże wrażenie. Wiem natomiast jedno – w kinie ten film działa znakomicie. Ciemna sala, wielki ekran i dźwięk otaczający widza z każdej strony sprawiają, że bardzo łatwo wejść w ten świat. A gdy już się w nim znajdziemy, André Øvredal skutecznie przypomina nam, że czasem największy strach czai się nie w nawiedzonym domu czy opuszczonym szpitalu, ale na zwykłej drodze.
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob Scipio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob Scipio. Pokaż wszystkie posty
środa, 3 czerwca 2026
Pasażer – recenzja. Koszmar, który jedzie za tobą
Etykiety:
2026,
Alan Trong,
André Øvredal,
Charles Leggett,
Devielle Johnson,
horror,
Jacob Scipio,
James W. Clark,
Joseph Lopez,
Lou Llobell,
Melissa Leo,
Miles Fowler,
Pasażer,
Passenger,
T.W. Burgess,
Tony Doupe,
Zachary Donohue
środa, 1 grudnia 2021
Bad Boys For Life: Twardziele na emeryturze
Lubię od czasu do czasu zobaczyć jakąś sensację, sceptycznie, podchodziłem do kontynuacji Bad Boy sprzed lat, ale ostatecznie zdecydowałem się, na zobaczenie trzeciej części - Bad Boy For Life (USA 2020). Obciachu nie było, trochę nudno, ale cieszy, że główni bohaterowie mają duży dystans do siebie i nie traktują siebie po latach zbyt poważnie.
Film rozpoczyna się od ucieczki Isabel Aretas (Kate del Castillo - Visitantes) - baronowej meksykańskiego kartelu narkotykowego, a raczej żony zabitego barona, z więzienia. Kobieta jest żądna zemsty i zleca swojemu synowi Armando (Jacob Scipio) przejęcie interesów ojca i zabicie wszystkich tych, którzy przyczynili się do jego śmierci oraz jej uwięzienia.
Etykiety:
2020,
Adil El Arbi,
Alexander Ludwig,
Bad Boy For Life,
Bilall Fallah,
Chris Bremner,
Jacob Scipio,
Joe Carnahan,
Joe Pantoliano,
Kate del Castillo,
Martin Lawrence,
sensacja,
Vanessa Hudgens,
Will Smith
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(73)
-
▼
sierpnia
(9)
- Ostatni dom – kiedy morze postanawia upomnieć się ...
- Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci
- „Wieczna wojna” – świetna opowieść antywojenna
- "Pułapka”, czyli kiedy polski serial kryminalny na...
- Nie ma głupich. Przewidywalny Coben, którego czyta...
- Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy,...
- Czarne lustro – sezon 7. Przyszłość, która już puk...
- Bruce Wszechmogący po latach – czy komedia z Jimem...
- „Markiz” – Piotrowski znów nie bierze jeńców
-
▼
sierpnia
(9)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)

