Przyznam szczerze – nie spodziewałem się po tej wersji „Wojny światów” (War of the Worlds Niemcy, USA 2025) sprzed dwóch lat absolutnie niczego. Klasyczna powieść H.G. Wellsa doczekała się już wielu ekranizacji, z których najbardziej pamiętana pozostaje widowiskowa wersja Stevena Spielberga z Tomem Cruise'em. Tym razem twórcy poszli jednak w zupełnie innym kierunku. Powstał film kameralny, opowiedziany niemal wyłącznie za pomocą ekranów komputerów, telefonów i monitoringu. Brzmi ciekawie. Efekt końcowy jest już znacznie mniej imponujący.
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Devon Bostick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Devon Bostick. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 lipca 2026
Wojna światów (2025) – infantylna rozrywka na jeden wieczór
Etykiety:
2025,
Andrea Savage,
Clark Gregg,
Devon Bostick,
Eva Longoria,
filmy SF,
H.G. Wells,
Henry Hunter Hall,
Ice Cube,
Iman Benson,
Kenny Golde,
Marc Hyman,
Michael O'Neill,
Nicole Pulliam,
Rich Lee,
War of the Worlds,
Wojna światów
niedziela, 22 grudnia 2013
Umrzeć przed świtem niezłym kitem
Naprawdę brak słów na takie filmy. Bo nie wiadomo co napisać? Że co, że w pamięci zostało mi jedynie określenie "fiucinka" będące swojego rodzaju odmianą "malinki"?
Umrzeć przed świtem (Dead before dawn Kanada 2012) to jeden z tych kretyńskich horrorów, które niby mają być śmieszne. Że to niby parodia, że trochę Zombie, trochę śmiechu, a jeszcze to wszystko oblane sosen 3D i ludzie powinni się nabrać. Ja akurat się nie nabrałem - oglądam wszystko, ale mam na to coraz mniej czasu i coraz bardziej jest mi go szkoda na takie kity. Film wyreżyserowała April Mullen, która też w tym filmie zagrała. Ale scenariusz popełnił Tim Doiron, który zresztą też w tym filmie zagrał.
Umrzeć przed świtem (Dead before dawn Kanada 2012) to jeden z tych kretyńskich horrorów, które niby mają być śmieszne. Że to niby parodia, że trochę Zombie, trochę śmiechu, a jeszcze to wszystko oblane sosen 3D i ludzie powinni się nabrać. Ja akurat się nie nabrałem - oglądam wszystko, ale mam na to coraz mniej czasu i coraz bardziej jest mi go szkoda na takie kity. Film wyreżyserowała April Mullen, która też w tym filmie zagrała. Ale scenariusz popełnił Tim Doiron, który zresztą też w tym filmie zagrał.
Etykiety:
3D,
April Mullen,
Brandon Jay McLaren,
Brittany Allen,
Christopher Lloyd,
Dead before dawn,
Devon Bostick,
horror,
Kevin McDonald,
Martha Maclsaac,
Tim Doiron,
Umrzeć przed świtem,
Zombie
niedziela, 2 czerwca 2013
Zapomniane Sanktuarium
Co tu napisać o filmie, o którym niewiele się pamięta już po kilku dniach? Tak właśnie mam z Sanktuarium (Hidden, Kanada - Włochy 2011).
Zwykle filmy, które oglądałem opisuję tego samego dnia, najpóźniej dzień później, kiedy emocje są największe. Tym razem jednak Sanktuarium kończyłem w nocy przed wyjazdem na długi weekend i dzisiaj kiedy siadłem do komputera sięgnąłem pamięcią do środowej nocy i... nic. Pustka.
A film w reżyserii Antoine'a Thomasa ( chyba wcale nie był taki zły. Akcja toczy się w starym szpitalu, w którym przeprowadzano eksperymenty na ludziach. Nielegalne i niezgodne z jakąkolwiek etyką. Po szalonej lekarce zostało stado stworów, które chcą się zemścić na ludziach. A do opuszczonego budynku trafia Brian (Sean Clement - Bikini Party Massacre, Your Ex-Lover is dead, Mutant X, Flashpoint, Fringe) syn zmarłej tragicznie eksperymentatorce) z przyjaciółmi. Nie wie, że czeka na nich niebezpieczeństwo.
Zwykle filmy, które oglądałem opisuję tego samego dnia, najpóźniej dzień później, kiedy emocje są największe. Tym razem jednak Sanktuarium kończyłem w nocy przed wyjazdem na długi weekend i dzisiaj kiedy siadłem do komputera sięgnąłem pamięcią do środowej nocy i... nic. Pustka.
A film w reżyserii Antoine'a Thomasa ( chyba wcale nie był taki zły. Akcja toczy się w starym szpitalu, w którym przeprowadzano eksperymenty na ludziach. Nielegalne i niezgodne z jakąkolwiek etyką. Po szalonej lekarce zostało stado stworów, które chcą się zemścić na ludziach. A do opuszczonego budynku trafia Brian (Sean Clement - Bikini Party Massacre, Your Ex-Lover is dead, Mutant X, Flashpoint, Fringe) syn zmarłej tragicznie eksperymentatorce) z przyjaciółmi. Nie wie, że czeka na nich niebezpieczeństwo.
Etykiety:
Alan Smithy,
Alessia Agrosi,
Allan Kolman,
Antoine Thomas,
Bjanka Murgel,
Devon Bostick,
Hidden 3D,
Jason Blicker,
Jordan Hayes,
Sanktuarium,
Sean Clement,
Simonetta Solder
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(73)
-
▼
sierpnia
(9)
- Ostatni dom – kiedy morze postanawia upomnieć się ...
- Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci
- „Wieczna wojna” – świetna opowieść antywojenna
- "Pułapka”, czyli kiedy polski serial kryminalny na...
- Nie ma głupich. Przewidywalny Coben, którego czyta...
- Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy,...
- Czarne lustro – sezon 7. Przyszłość, która już puk...
- Bruce Wszechmogący po latach – czy komedia z Jimem...
- „Markiz” – Piotrowski znów nie bierze jeńców
-
▼
sierpnia
(9)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)


