Akcja filmu dzieje się podczas wojny meksykańsko - amerykańskiej. Kapitan John Boyd (Guy Pearce - Wehikuł czasu, Lockout, Iron Man 3,Nie bój się ciemności, Prometeusz) za bohaterstwo na placu boju zostaje nagrodzony, jednak za tchórzostwo (którym wykazał się w tym samym czasie) zostaje zesłany do fortu gdzieś na końcu świata. Pewnego dnia pojawia się tam przemarznięty mężczyzna, który opowiada o tragicznych wydarzeniach, które spotkały jego wyprawę. Uwięzieni przez zimę ludzie zaczęli zjadać się nawzajem. Poruszeni opowieścią Colqhouna (Robert Carlyle - Totalna zagłada, Eragon, 28 tygodni później) żołnierze wyruszają na ratunek. Okazuje się jednak, że wpadają w pułapkę...
Recenzje horrorów, filmów SF, katastroficznych, ale też innych, które oglądam. Chwalę i ostro krytykuję. Bez żadnych skrupułów!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drapieżcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drapieżcy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 kwietnia 2013
Drapieżcy czyhają na ludzkie mięso
Akcja filmu dzieje się podczas wojny meksykańsko - amerykańskiej. Kapitan John Boyd (Guy Pearce - Wehikuł czasu, Lockout, Iron Man 3,Nie bój się ciemności, Prometeusz) za bohaterstwo na placu boju zostaje nagrodzony, jednak za tchórzostwo (którym wykazał się w tym samym czasie) zostaje zesłany do fortu gdzieś na końcu świata. Pewnego dnia pojawia się tam przemarznięty mężczyzna, który opowiada o tragicznych wydarzeniach, które spotkały jego wyprawę. Uwięzieni przez zimę ludzie zaczęli zjadać się nawzajem. Poruszeni opowieścią Colqhouna (Robert Carlyle - Totalna zagłada, Eragon, 28 tygodni później) żołnierze wyruszają na ratunek. Okazuje się jednak, że wpadają w pułapkę...
Etykiety:
Antonia Bird,
David Arquette,
Drapieżcy,
Guy Pearce,
horror,
Jeffrey Jones,
Jeremy Davies,
John Spencer,
Neal McDonough,
Revenous,
Robert Carlyle,
Stephen Spinella,
Ted Griffin
środa, 3 września 2008
Brązowy Jenkin wraca w Drapieżcach
Drapieżcy to kolejny dobry horror Grahama Mastertona. Pojawia się w nim znana nam z twórczości HP Lovecrafta postać Brązowego Jenikina.
O Brązowym Jenkinie pisałem niedawno w recenzji filmu „Koszmar domu wiedźmy”. Teraz pojawia się znowu. Trzeba przyznać, że opisany po raz pierwszy przez Lovecrafta szczur o ludzkiej twarzy, władający kilkoma językami, robi wrażenie do dziś na twórcach grozy. W książce Mastertona pomaga w przyjściu na świat Praistotom, które mają zawładnąć światem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
Szukaj na tym blogu
Archiwum bloga
-
▼
2026
(73)
-
▼
sierpnia
(9)
- Ostatni dom – kiedy morze postanawia upomnieć się ...
- Jack Ryan, którego pamiętam, już nie wróci
- „Wieczna wojna” – świetna opowieść antywojenna
- "Pułapka”, czyli kiedy polski serial kryminalny na...
- Nie ma głupich. Przewidywalny Coben, którego czyta...
- Spider-Man: Całkiem nowy dzień – recenzja. Lepszy,...
- Czarne lustro – sezon 7. Przyszłość, która już puk...
- Bruce Wszechmogący po latach – czy komedia z Jimem...
- „Markiz” – Piotrowski znów nie bierze jeńców
-
▼
sierpnia
(9)
-
►
2025
(118)
- ► października (14)
-
►
2024
(134)
- ► października (12)
-
►
2023
(180)
- ► października (19)
-
►
2022
(148)
- ► października (12)
-
►
2021
(206)
- ► października (14)
-
►
2020
(228)
- ► października (12)
-
►
2019
(169)
- ► października (17)
-
►
2018
(145)
- ► października (14)
-
►
2017
(55)
- ► października (3)
-
►
2016
(88)
- ► października (10)
-
►
2015
(18)
- ► października (5)
-
►
2014
(16)
- ► października (1)
-
►
2013
(53)
- ► października (6)
-
►
2012
(54)
- ► października (3)
-
►
2011
(70)
- ► października (5)
-
►
2010
(37)
- ► października (2)
-
►
2009
(130)
- ► października (17)
-
►
2008
(174)
- ► października (26)
